Wspieranie świadomości, troski i odwagi podczas pracy z mniejszościami płciowymi i seksualnymi

Autor Aisling Curtin | Źródło
Tłumaczenie Bartosz Kleszcz

 

Badania pokazują, że mniejszości płciowe i seksualne doświadczają więcej problemów niż ich heteroseksualni cis-płciowi (termin oznaczający zgodność między płcią przydzieloną podczas narodzin i tożsamością płciową) odpowiednicy. Oto kilka najlepiej działających postaw, które przydają się zarówno podczas pracy z klientami reprezentującymi te społeczności, jak i mnie samej jako należącej do mniejszości seksualnej.

Zauważ i być może skonfrontuj się ze swoimi ocenami i błędnymi założeniami. Może być to trudne, aby w ogóle przyznać, że masz jakiekolwiek oceny i błędne założenia na temat orientacji seksualnej i seksualnej płynności. Osądy owe mogą podświadomie wpływać na twój kontakt z klientem. Co by się stało, gdybyś pozwolił lub pozwoliła sobie zauważyć swoje osądy i podejść do nich z pewną lekkością? Przykładowo, pomocne może być spisanie swoich ocen i osądów, a potem zapytanie się, pod jaką to historią na temat orientacji seksualnych się podpisujesz. Spytaj się, skąd ta narracja w ogóle się wzięła. Zastanów się, jakie są potencjalne zagrożenia, jeśli ta narracja złowi cię na swój haczyk.

Otwórz się na seksualną płynność klienta. Żyjemy w świecie, który wymaga etykietek na wszystko, wszystkich i każdą orientację seksualną. Warto być świadomym tego, że jeśli będziesz próbować nakłonić klientów siłą, aby korzystali z etykiety dla ich płci lub seksualności, może to sprawić więcej krzywdy niż dobrego. Klinicyście bardzo łatwo jest to czynić w subtelny sposób, często wbrew dobrym intencjom. Jeśli klient mówi nam, że są w związku z osobą tej samej płci, możemy założyć, że identyfikują się jako ktoś homoseksualny. Jeśli słyszymy, że klient nawiązuje związki zarówno z przedstawicielami tej samej płci, jak i przeciwnej, możemy założyć, że identyfikują się jako osoba biseksualna. Będzie tak dla niektórych, ale z pewnością nie dla każdego. Najlepiej jak tylko możesz rozgość się w braku wiedzy na ten temat lub w nieposiadaniu właściwego terminu dla klientów. Rozgość się także w nauce nowych terminów, których mogłeś lub mogłaś nigdy dotąd nie znać, aby odnosić się do danych grup społecznych.

Miej oko na samopodtrzymujące się pułapki. Tara Brach pisała o białej tygrysicy, Mohini, która spędziła końcowe lata swego życia w innym zoo. Pomimo otrzymania znacznie większej przestrzeni życiowej niż klatka cztery metry na cztery, w której trzymano ją wcześniej, pozostawała w małym rogu jej nowego, rozległego domu. To może wydarzać się także z mniejszościami płciowymi i seksualnymi. Większość przedstawicieli tej grupy doświadczyła w jakimś momencie życia dyskryminacji i odrzucenia z racji swej orientacji lub tożsamości, co samo z siebie może nieść ogromny ból i traumę. Naturalną reakcją na to jest zrobienie co tylko mogą, aby minimalizować przyszłe ryzyko ostracyzmu, dyskryminacji i odrzucenia. To ważne, aby mieć oko na to, gdy klienci utrzymują swoje życie w mniejszych granicach wskutek przeszłej lub aktualnej dyskryminacji. Szukaj okazji dla klientów do wyjścia ze sfery komfortu, zostając jednocześnie w sferze troski o siebie.

Miej odwagę nawiązać więź z klientem. Jako praktycy, musimy tak prowadzić rozmowę, aby pomagać klientom kontynuować proces definiowania, kim są i kim chcą się stawać. To szczególnie ważne, ponieważ z wysokim prawdopodobieństwem mają oni znajomych, współpracowników lub członków rodziny, którzy nie akceptują w 100% tego, kim oni są. Wskutek tego rodzaju kontaktów wielu z nich nauczyło się, aby trzymać szczegóły swego życia przy sobie. To istotne, aby podczas pracy z tego rodzaju zdystansowaniem pozostawać otwartym lub otwartą na nawet najmniejsze detale ze swojego życia na swój temat, za które kiedyś w przeszłości mogli zostać odepchnięci. Wobec klientów, którzy za bardzo się dzielą szczegółami ze swojego życia, klinicysta będzie musiał okazać odwagę, aby spowolnić ten proces i zachęcić do większej powściągliwości w taki sposób, który tę więź utrzyma.

Zapewnij klienta, że twoim priorytetem jest jego dobro. To absolutnie naturalne, że klient będzie wyczulony na możliwe odrzucenie, skoro – jak wiele osób z mniejszości płciowych i seksualnych – może mieć za sobą niejeden taki epizod. Terapeutyczna miłość jest rzeczą najwyższej wagi, tak aby nasz klient nie musiał czuć się obwiniany za przeszłe lub teraźniejsze sytuacje. Przykładowo, kiedy prosisz klienta LGBT, by ten podzielił z tobą czymś w taki sposób, który wcześniej prowadził do odrzucenia, to ważnym będzie, aby prośba ta miała miejsce tylko, gdy jej intencją jest jego lub jej dobro – aby poprowadzić te osoby bliżej tego, kim i gdzie chcą być. Zakomunikuj tę prośbę w taki sposób, która przekaże rzeczywiste ciepło i zaangażowania w sprawy klienta. Opieka i troska nad dobrem klienta może pomóc uleczyć głęboko zakorzenione rany związane z odrzuceniem i chronić przed niezamierzonym powtarzaniem negatywnych schematów przeszłości.

Wstyd w kontekście: Rozpatrywanie znaczenia kultury w podejściu do wstydu

Autor Jason Luoma | Źródło
Polska wersja Paweł Dyberny

 

Pośród wielu badaczy w krajach anglojęzycznych panuje jednomyślność przy opisywaniu  wstydu. Jest postrzegany jako nieprzystosowawczy. Poczucie winy jest natomiast widziane jako przystosowawcze. Faktycznie, szybkie wyszukanie tych terminów w Google powoduje, że pojawiają się nagłówki takie jak, „Wstyd jest bardzo groźny,” „Dlaczego poczucie winy jest lepsze od wstydu,” i „Poczucie winy w porównaniu ze wstydem: jedno jest produktywne, drugie nie…” I rzeczywiście, badania wskazują na to, że w kulturach opartych na niezależności, takich jak większa część Stanów Zjednoczonych i Europy, wstyd i to, jak ludzie sobie z nim radzą, bywa bardziej problematyczny. Jednak całkiem nowa perspektywa na emocje pojawia się w chwili, gdy zaczynamy rozważać, jak one funkcjonują w kontekście. Jednym z istotnych kontekstów jest kultura. Za przykład posłużyć mogą ludzie z bardziej współzależnych kontekstów kulturowych, jakie znajdziemy w dużej części Azji, którzy postrzegają wstyd jako bardziej przystosowawczy i wartościowy. Badania zdają się potwierdzać ich doświadczenie. Ogólnie ujmując, wstyd w tych kulturach nie jest tak mocno związany z problemami ze zdrowiem psychicznym czy społecznym funkcjonowaniem i wydaje się spełniać ważne funkcje.

 

Dlaczego efekty wstydu są związane z kulturą?

Wszystko komplikuje się w momencie, kiedy zaczynamy brać pod uwagę kulturę – szczególnie, gdy dodamy do tego języki, które znacząco różnią się od siebie. Uogólniając wiedzę psychologiczną na różne sfery kulturowe może się okazać, że wiele dotychczasowych rozróżnień pomiędzy emocjami staje się nieaktualne. Poniżej opisane są trzy powszechne sposoby, jak może do tego dojść.

 

Określenia emocji pokrewnych wstydowi różnią się między kulturami

Jedną z komplikacji jest to, że dokładne synonimy określeń emocjonalnych w danym języku czasami bywają niedostępne w innych. Ma to miejsce szczególnie, gdy języki bardzo różnią się od siebie pod względem korzeni historycznych. W przypadku wstydu angielskie słowo „shame” nie posiada dokładnych odpowiedników w kulturach opartych na współzależności.

Bedford odkrył, że w języku mandaryńskim rozróżnia się trzy rodzaje poczucia winy. Pierwszy z nich dotyczy poczucia winy, gdy ktoś nie wywiązał się ze słowa danego drugiej osobie (nei jiu). Drugi wiąże się z moralnym przewinieniem (zui e gan). Natomiast o trzecim rodzaju poczucia winy (fan zui gan) mówimy, gdy doszło do złamania prawa.

Z kolei wstyd dzieli się na cztery kategorie. Wstyd może być odczuwany w związku z utratą reputacji (diu lian). Może też dotyczyć porażki na drodze do osiągnięcia ideału (can kui), osobistej porażki (xiu kui), czy niepowodzenia na tle społecznym (xiu chi).

Wstyd w języku mandaryńskim będzie mieć nawet atrybuty przypominające poczucie winy, jak zachęcanie do zadośćuczynienia. Za przykład może posłużyć chiński znak odpowiadający wstydowi (耻), który składa się z dwóch części. Ta z lewej strony to znak odpowiadający słowu „ucho”, zaś ta z prawej słowu „zatrzymać”. Stąd 耻zdaje się odnosić do zdolności zaprzestania złego zachowania, gdy usłyszymy krytykę z ust innych osób.

Być może, wiąże się to z tym, że ludzie w kulturach opartych na współzależności, takich jak ta w Chinach, używają słów tłumaczonych jako „wstyd” w innych sytuacjach od ludzi należących do kultur opartych na niezależności. Zważywszy na to, że rozumiemy słowa dzięki kontekstom, w których się ich używa, można z tego wywnioskować, że ludzie z różnych kultur będą przypisywać słowu „wstyd” różne przymioty, funkcje i znaczenia. Podsumowując, używamy języka, by dzielić świat na części. Sposoby na to zależą od języka, którym się posługujemy.

 

Wstyd jest społeczny

Badacze często opisują wstyd i poczucie winy jako „społeczne emocje” – po części dlatego, że emocje te mają w większym stopniu pochodzenie społeczne czy są interpersonalne w swej naturze. Widać to, gdy porównamy je z bardziej „podstawowymi” emocjami, jak gniew czy zaskoczenie. Te podstawowe emocje pojawiają się u ludzi, u których brakuje kompetencji językowych, czy u niemowląt zanim te zdążą go opanować. Natomiast społeczne emocje, jak wstyd i poczucie winy, pojawiają się w pełnej krasie dopiero wtedy, gdy dziecko zaczęło kształtować poczucie „ja” i posiada już stosunkowo zaawansowane zdolności językowe. To by sugerowało, że emocje społeczne są bliżej związane z językiem, poczuciem „ja”, a tym samym z kulturą. Tak więc sposoby wyrażania, doświadczania i opisywania społecznych emocji, jak wstyd, prawdopodobnie różnią się bardziej na tle kultur, czyniąc porównania międzykulturowe trudniejszymi.

Na dodatek, społeczna emocja, jaką jest wstyd, spełnia ważne funkcje na poziomie grupy. To, co może być bardziej adaptacyjne dla określonej grupy (np. wstyd często jest przyczynkiem do zmniejszenia konfliktu w grupach i sprzyja współpracy czy harmonii), może być mniej adaptacyjne dla indywidualnych osób w grupie (np. ludzie, którzy mają niższy status społeczny lub mniejszą władzę, są skłonni odczuwać wstyd, gdy próbują podnieść swój status społeczny lub sięgnąć po więcej zasobów i władzy, gdyż zakłóca to ład). Ponieważ harmonia i współpraca są często wysoko cenione w wielu kulturach opartych na współzależności, może to stanowić po części przyczynę tego, że wstyd jest uznawany za bardziej przystosowawczy w tych kulturach.

Natomiast kultury, w których kładzie się większy nacisk na niezależność, mogą uznawać za ważniejsze to, co bardziej służy jednostce niż grupie. Wysoka wartość, którą przywiązuje się do harmonii i współpracy może także pomóc w wytłumaczeniu, czemu ludzie w kulturach opartych na współzależności uważają wstyd za bardziej pozytywny.

 

Wstyd jest blisko powiązany z naszym uwarunkowanym kulturowo poczuciem “ja”

Badacze opisują także wstyd i poczucie winy jako „samouświadamiające emocje”, ponieważ powodują one, że ludzie zaczynają się nad sobą zastanawiać. Różne kultury inaczej konceptualizują poczucie „ja”. W kulturach opartych na niezależności (jak większa część Stanów Zjednoczonych i Europy), ludzie zazwyczaj traktują „ja” jako osobiste i oddzielone od innych. Stąd wstyd może zostać powiązany z poczuciem odizolowanego i wadliwego „ja”.

Jednakże w kulturach, w których większy nacisk kładzie się na współzależność, ludzie postrzegają „ja” jako bardziej oparte na więziach i relacyjne. Idea oddzielonego „ja,” osobistego i oderwanego od innych, może nawet nie mieć większego sensu. Psycholog, prof. Kelly Wilson, dobrze to ujął w słowach: W „ja” jest dużo „my”. W kulturach opartych na współzależności, wstyd wydaje się być bardziej relacyjny w swej naturze. Można przypuszczać, że dzięki temu mniej wzmacnia poczucie oddzielonego, wadliwego „ja,” które prowadzi do izolacji. Jeśli różne kultury postrzegają „ja” inaczej, wtedy emocje odnoszące się do poczucia „ja” w oczywisty sposób funkcjonują odmiennie, będąc zależne od zróżnicowanych kontekstów.

 

Uwagi końcowe

Z perspektywy nauki kontekstualno-behawioralnej (CBS) wszystkie zjawiska mogą być docenione tylko w kontekście. Wstyd nie jest tutaj wyjątkiem. Kiedy obserwujemy funkcję i wpływ wstydu w jednym kontekście, na przykład dla większości członków grup w kulturach opartych na niezależności, może nam się generalnie wydawać, że wstyd jest dość problematyczny i powinniśmy próbować się go pozbyć. Jest jednak bardzo prawdopodobne, wręcz spodziewane, że dokładnie te same zjawiska, takie jak wstyd, będą funkcjonowały inaczej, gdy pojawią się w innym kontekście czy kulturze. Możemy być kulturowym arogantem i zakładać, że jeśli coś w naszym kontekście działa w określony sposób, to znaczy, że w innym też tak musi być. W takich sytuacjach CBS zawsze skłania nas ku refleksji za pomocą pytania: „A jak to działa w tamtym kontekście?”

ACT a islam

Autor K. Fatih Yavuz | Źródło
Polska wersja Bartosz Kleszcz

 

Większość terapii poznawczo-behawioralnych skupia się na awersyjnych objawach oraz problematycznych zachowaniach. Taki nacisk może ograniczyć uwagę wobec przeżyć skupionych wokół rozwoju i pomyślnego życia, takich jak związanych z przynależnością kulturową i wiarą klienta. W kontraście do tego terapia akceptacji i zaangażowania kładzie nacisk na życie zgodne z wartościami, mając na celu podwyższenie poziomu funkcjonowania, używając sensu życia jako kompasu. Dla wielu klientów jedną z najważniejszych sfer odnoszących się do życia opartego na wartościach będzie ich system przekonań religijnych.

Islam i ACT dzielą ze sobą wiele wspólnego, tak koncepcyjnie, jak i praktycznie. W książce ACT for Clergy and Pastoral Counselors: using Acceptance and Commitment Therapy to Bridge Psychological and Spiritual Care K. Fatih Yavuz, MD, podkreśla punkty styczne między sześcioma procesami ACT a tym systemem wiary. Fragmenty poniżej stanowią adaptację z powyższej książki.

 

Akceptacja

Islam kładzie nacisk na postawę zwaną sabr, oznaczającą cierpliwość, wytrzymałość i wstrzemięźliwość w obliczu awersyjnych bodźców. Sabr wiąże się z wiarą i działaniem zgodnie z pełnym sensu życiem, zamiast zmagania się z awersyjnymi sytuacjami i bodźcami, czy uciekania od nich. Koran zachęca muzułmanów do dhikr, co oznacza pamięć o Allahu, oraz do działania w kierunku realizacji ich wartości zależnie od tego, czego wymaga sytuacja.

W obliczu trudnej sytuacji muzułmanom sugerowana jest cierpliwość oraz upór. Z kolei poddanie się w obliczu wyzwania w swym zaangażowaniu do realizowania wartości spotyka się w islamie z pochmurnym przyjęciem. Koran podkreśla wagę podejmowania działania nawet w obliczu impulsów do ucieczki przed bólem.

Obserwujemy także zbieżność jeśli chodzi o skupianie się na krótkoterminowych przyjemnościach. ACT proponuje jako alternatywę tworzenie długoterminowo bogatego i pełnego sensu życia, z akceptacją jako sposobem poszerzania swego repertuaru działań związanych z wartościami. Islam także podejmuje temat behawioralnej przesady i kierowania się własnym apetytem, nawet kiedy jest on w konflikcie z wartościami – kieruje muzułmanów w stronę długoterminowych konsekwencji i sugeruje konkretne przykłady działań mających pomóc pozostać na tej ścieżce.

Islam, zamiast unikania, wskazuje jako właściwą ścieżkę bycie w chwili obecnej (dhikr) i utrzymywanie behawioralnego schematu działań zgodnych z wartościami. Wierzący otrzymują zalecenie skupienia się na długoterminowych konsekwencjach, a nie na bezpośrednich pozytywnych zyskach. Strategia akceptacji i gotowości promowana w ACT może być przez to użyteczna także lub szczególnie wobec muzułmańskich klientów.

 

Defuzja

W Koranie Allah wykorzystuje określenie na negatywne myśli waswasa (powtarzające się, nieuzasadnione wątpliwości i lęki), które odnoszą się zwłaszcza do tematów wiary:

 

I stworzyliśmy już człowieka, i wiemy, co jego Ja (nafs) szepcze (waswasa) do niego, i jesteśmy bliżej niego niż jego własne życiodajne żyły. (Qaf #16)

Koran korzysta z przyjęcia odpowiedniej perspektywy (“Ja/nafs” oraz „my”), aby oddzielić treści waswasa od samych ludzi. Poza naciskiem położonym na defuzję, znajdujemy w tym także odwołania do świadomości jako bliskości Allaha i ludzi, co stanowi przypomnienie o przepełnieniu życia sensem oraz byciu jedną całością. Waswasa funkcjonuje oprócz tego jako metoda nazywania tych myśli, co także stanowi rodzaj defuzji.

Zgodnie z Koranem, ludzie mają zachowywać się w zgodzie z ich wartościami, a nie według własnego procesu myślenia, zawsze podatnego na różne deficyty.

Być może nienawidzisz czegoś, a będzie to dla ciebie dobre. Może kochasz coś, a będzie to dla ciebie złe. Allah wie, podczas gdy ty nie. (Baqarah #216)

Punktem widzenia islamu tutaj jest zachęcać, aby spojrzeć na swe myślenie z pewnej perspektywy, jak i zachęta do podejmowania działania w zgodzie z wartościami, zamiast sugerować zmianę stylów myślenia.

 

Kontakt z chwilą obecną

Zgodnie z islamem Allah tworzy każdy pojedynczy moment, stąd jeśli ma się komuś udawać życie pełne czy też doświadczanie sensowności życia, musi ta osoba być świadoma każdego momentu.

Bycie w chwili obecnej oraz działanie na rzecz wartości, bez silnego przywiązania do przeszłości i przyszłości, stanowi fundamentalną zasadę w islamie.

Jeśli Dzień Sądu nadejdzie, gdy ty będziesz sadzić drzewo, nie przerywaj, sadź je dalej. (Pekcan, 2013)

Powyższy cytat stanowi zarazem przykład podejścia opartego na wartościach i na procesie, zamiast takiego skupionego wokół celów.

Koran sugeruje budowanie uważności przez praktykę modlitewną, zwłaszcza w trudnych sytuacjach. Wychwalanie w trudnych czasach może pomóc danej osobie uwolnić się z poznawczego zapętlenia i sprowadzić tego kogoś do świadomości skupionej na chwili obecnej.

Inne nieodłączne działanie inspirowane islamem, zwane tawba, oznacza powracanie na właściwą ścieżkę. Tawba stanowi unikalny rodzaj drogi, którego kierunkiem jest właśnie skoncentrowana wokół tu i teraz uwaga oraz podejmowania wartościowych działań. Wyciąga kogoś z ruminatywnych procesów koncentrowania się na porażkach i motywuje, aby podejmować pełne sensu kroki. Jedyne, czego do tego potrzebna, to szczerej intencji, więc tawba może być realizowane kiedykolwiek, gdziekolwiek, a zwłaszcza w czasach porażek. Sławna hadis Proroka Mahometa mówi:

Tak długo jak słońce wstaje na wschodzie, tak długo drzwi tawby pozostają otwarte.

Ja jako kontekst

Islam wymaga podjęcia działania na rzecz długoterminowych wartości także jako alternatywa wobec inspirowania się wewnętrznymi przeżyciami czy narracjami na własny temat. Ostatecznie, podług wykładni wiary, ludzie są sprawdzani przez Allaha tylko na bazie ich działań. Jak wspomniałem wcześniej, tawba skupia się na zmianie zachowania – nic innego niż czyjeś zachowanie nie musi się zmienić. W związku z tym przywiązanie do narracji na własny temat po tawba nie jest już konieczne, nawet jeśli te narracje wiążą się w jakiś sposób z grzeszeniem.

Koran mówi, że ludzie posiadają wielopoziomowe poczucie Ja (nafs). Każda osoba ma nafs, który może mu służyć i dobrze, i źle, a oprócz tego samooskarżające nafs, a obok tego jeszcze nafs, które może wybrać, które nafs realizować, a które nie. Z perspektywy ACT pierwsze nafs wydaje się być niemalże tożsame ze skonceptualizowanym Ja, drugie – samooskrażające nafs – wydaje się być równe Ja jako procesowi, a trzecie poczucie nafs to Ja jako kontekst.

 

Wartości

Wartości mogą być najbardziej kompatybilną sferą między islamem a ACTem. Ogólnym przekazem islamu dla ludzkości jest ukazanie tymczasowości tego świata oraz ludzkiego życia. Według Koranu najważniejszą postawą danej osoby w obliczu tej wiedzy jest podtrzymanie działania zgodnego z jej wartościami.

Islam zachęca do cierpliwości, do przyjęcia długoterminowej perspektywy (wliczającej także życie pośmiertne) oraz do świadomości nadejścia dnia sądu, który oceni schematy behawioralnego zaangażowania danej osoby. Nie różni się to niczym od metafory nagrobka, na którym chcielibyśmy mieć napisane najcenniejsze rzeczy z naszego życia – często używanego w ACT.

 

Zaangażowane działanie

Praca ACT skupia się na podejmowaniu działań tworzących spójny, zgodny z wartościami sens życia. Patrząc takim okiem, moralne i społeczne zasady zachowania, na które kładzie nacisk islam, mogą być widziane jako właśnie jako proces zaangażowanego działania.

Islam, tak jak ACT, promuje konkretne angażowanie się w wartości. Podejmowanie prawych działań przewija się przez Koran ponad sto razy, przenikając wszystkie sfery ludzkiego życia.

Koran wspomina także o podejmowaniu działań krok po kroku:

Allah nie napełnia duszy inaczej niż w sposób, który jest zgodny z jej pojemnością. (Baqarah #286)

W wierze muzułmańskiej kacisk kładzie się na łatwiejsze do podjęcia działanie oraz skupianie się na nim kawałek po kawałku. Wiara w Allaha to za mało, jeśli ktoś nie przekształca jej w działanie, a najlepszą drogą ku temu jest stabilne robienie małych kroczków. Wydaje się to zgodne z tym, jak ACT widzi najlepsze sposoby tworzenia schematów zaangażowanego działania.

Podobieństwa między ACT a islamem wydają się wiele większe niż różnice, a z racji szerokiego konceptualnego nachodzenia się, także muzułmańskie podejście do tego tematu ma szansę na wkład do ACT oraz kontekstualnych nauk o zachowaniu. Sama świadomość tych podobieństw może pomóc tak religijnym przewodnikom, jak i profesjonalistom zdrowia psychicznego w tym, aby podczas pracy z klientami wyznającymi Islam stosować ACT jako psychoterapię opartą na dowodach.