uczniowie neuroatypowi w szkole

Jak stworzyć inkluzyjne środowisko nauki dla uczniów neuroatypowych

uczniowie neuroatypowi w szkole

Spis treści

Źródło: Blog Planbook. Polska wersja: Bartosz Kleszcz

Wielu nauczycieli wciąż odkrywa niuanse tego, co oznacza bycie neuroatypowym uczniem i jak wygląda praca z uczniem neuroatypowym w praktyce, aby stworzyć w pełni włączającą klasę. Zainteresowanie terminem „neuroróżnorodność” znacznie wzrosło w ciągu ostatniej dekady. Pojęcie to odnosi się do uczniów, u których zdiagnozowano autyzm, ADHD i inne różnice w uczeniu się w porównaniu do ich neurotypowych rówieśników.

Możesz nie wiedzieć, czy w tym roku w twojej klasie pojawią się neuroatypowe dzieci, ale to nie znaczy, że nie potrafisz zbudować przestrzeni wspierającej edukację włączającą dla podopiecznych o różnych stylach przyswajania wiedzy.

Neuroróżnorodność a rola nauczycieli

Jednym z głównych wyzwań stojących przed pedagogami jest to, że wielu z nich nie ma doświadczenia w pracy z uczniami o odmiennych potrzebach lub odpowiedniego przeszkolenia niezbędnego do stworzenia bezpiecznej przestrzeni. Neuroróżnorodność w klasie wymaga odmiennej, indywidualnej perspektywy.

„Chociaż nauczyciele nie są klinicystami zajmującymi się zdrowiem psychicznym, ich zadaniem jest zarówno identyfikacja dzieci, które nie zostały jeszcze zidentyfikowane jako potrzebujące większego wsparcia, jak i zarządzanie tymi wyjątkowymi mózgami, niezależnie od tego, ile wsparcia poza szkołą otrzymują (lub nie)” – pisze psychoterapeutka Christina Crowe.

Niestety, brak szkolenia może prowadzić niektórych wychowawców do popełniania błędów. Na przykład, mogą oni skupiać się wyłącznie na deficytach i różnicach w uczeniu się, nie dostrzegając mocnych stron oraz możliwości ucznia.

„Wiele dzieci z ADHD i dzieci z trudnościami w uczeniu się ma wysokie IQ” – mówi profesor Dara Shifrer. „Nie sądzę jednak, by dzieciom mówiono o tym, gdy są diagnozowane, więc naprawdę wpływa to na ich psychikę w wymiarze społecznym i na sposób, w jaki postrzegają je nauczyciele i rodzice”.

Co więcej, nauczyciele nie mogą brać swoich neuroatypowych uczniów w jedne, szerokie ramy. To, że w zeszłym roku miałeś ucznia z ADHD, nie oznacza, że uczeń z tą samą cechą będzie zachowywał się tak samo. Kluczowym aspektem są indywidualne różnice, które wnosi każda osoba. Nie możemy uogólniać zachowań na całe spektrum, ale raczej osiągamy sukcesy dzięki zindywidualizowanym planom nauczania.

Zrozumienie terminologii dotyczącej neuroróżnorodności

Jednym z pierwszych kroków do lepszej integracji jest zrozumienie używanej terminologii. Wiele powszechnie akceptowanych pojęć związanych z neuroróżnorodnością może być mylących, a język ten wciąż dynamicznie ewoluuje.

Niezależna artystka komiksowa Rebecca Burgess stworzyła przydatny komiks, który wyjaśnia, dlaczego termin „spektrum autyzmu” bywa źle rozumiany. Ludzie mają tendencję do myślenia o spektrum jak o termometrze – od niezbyt autystycznego do bardzo autystycznego, poruszającego się po dwuwymiarowej skali.

W rzeczywistości spektrum wygląda bardziej jak okrąg z różnymi obszarami, takimi jak zdolności motoryczne, percepcja i potrzeby sensoryczne. Żadne dwie dzieci w spektrum autyzmu i z ADHD nie mają takiego samego zbioru cech i punktów. Uczeń może „dobrze funkcjonować” w społeczeństwie dzięki dobrym umiejętnościom językowym, a jednocześnie mieć inne cechy utrudniające mu codzienne życie.

Warto unikać używania terminów takich jak „zaburzenia”, „niepełnosprawność” czy „problemy rozwojowe”, które stosują model deficytu do uczniów neuroatypowych. Może to prowadzić do izolowania podopiecznych i powodować stres u rodziców. Zamiast gubić się w diagnozach i łatkach, skup się na samych uczniach i na współpracy z ich rodzinami.

Uczniowie neuroatypowi w szkole a bezpieczeństwo psychologiczne

Zanim spotkasz się z nową klasą, możesz nie wiedzieć, jak poszczególne osoby się uczą i czego potrzebują. Możesz jednak od razu podjąć kroki, aby zbudować bezpieczeństwo psychologiczne uczniów dla wszystkich zgromadzonych w sali.

„Bezpieczeństwo psychologiczne można zdefiniować jako przekonanie, że nie będziesz poniżany ani wyśmiewany za pomysły, które wniesiesz, za zadawanie pytań i przyznawanie się do błędów” – wyjaśnia zespół firmy szkoleniowej InnerDrive. Dzięki jasnym zasadom uczniowie nie martwią się, że wyjdą na niemądrych, ponieważ cała klasa wie, że zadawanie pytań i popełnianie błędów ma kluczowe znaczenie dla rozwoju.

Niezależnie od stylu uczenia się, pytania takie jak „czy przynależę?” dotyczą każdego ucznia. Gdy odpowiedź brzmi „tak”, uczniowie neuroatypowi w szkole czują się swobodnie. Gdy jest przecząca, czują się odizolowani i samotni.

Dzieci, które nie czują się komfortowo, nie będą w stanie skupić się na lekcjach. Brak bezpieczeństwa pochłania nadmierną ilość energii umysłowej. Stres wynikający z konieczności dostosowywania się do arbitralnych standardów jest ogromnym tłumikiem dla funkcjonowania układu nerwowego.

Zapoznaj swoich uczniów z neuroróżnorodnością

Neuroróżnorodność nie jest tematem tabu. Nie musisz rozmawiać o dostosowaniach w klasie ściszonym głosem podczas wywiadówek. Zamiast tego wprowadź koncepcję różnych umysłów do swojej klasy, aby rówieśnicy mogli lepiej zrozumieć zachowania swoich kolegów.

Wielu nauczycieli wykorzystuje specjalne wydarzenia i plany lekcji, aby przedstawić uczniom naturalne różnice w funkcjonowaniu mózgu. Ćwiczenia konwersacyjne, chmury słów, czytanie książek obrazkowych czy korzystanie z historyjek o tematyce społecznej pomagają przełamać lody i budować empatię.

Starsi uczniowie również zyskują na takich dyskusjach, ponieważ odpowiednio dobrane materiały pomagają rozbić pozornie złożone koncepcje i pokazują, jak różnorodnie potrafimy odbierać otaczający nas świat.

Wszyscy uczniowie odnoszą korzyści z adaptacji neuroróżnorodności

Nawet jeśli w grupie jest tylko kilku uczniów neuroatypowych, kroki podjęte w celu stworzenia przyjaznego i angażującego środowiska przyniosą korzyści wszystkim.

„Kiedy traktujemy dzieci autystyczne w sposób, w jaki świat każe nam traktować dzieci neurotypowe, wtedy cierpią” – zauważa nauczycielka Karen Blacher. „Ale nigdy nie spotkałam osoby neurotypowej, która nie rozwijałaby się, gdy jest traktowana z otwartą komunikacją, adaptacyjnymi oczekiwaniami i szacunkiem dla samodzielności”.

Każde dziecko odnosi sukces, jeśli podejdzie się do niego indywidualnie, z szacunkiem dla jego emocji i percepcji. Taka konfiguracja sali lekcyjnej z definicji promuje edukację włączającą, traktując neuroróżnorodność jako normalną część edukacyjnej rzeczywistości, a nie specjalne traktowanie „innych”.

Wielu rodziców nadal uważa, że terminy takie jak autyzm czy ADHD są stygmatyzujące i walczą niestrudzenie o prawa swoich pociech. Jako nauczyciel masz moc, by stworzyć przestrzeń, w której każdy umysł jest mile widziany. Poczucie bezpieczeństwa i pełna inkluzja powinny być szkolnym standardem, a nie wyjątkiem.