Spotkanie dyskusyjne z książką „Metafory w psychoterapii Niklasa Toerneke część II

📚 Metafory w psychoterapii — dwa spotkania dyskusyjne online

Zapraszamy na dwa spotkania dyskusyjne online poświęcone książce „Metafory w psychoterapii. Przewodnik praktyka” autorstwa Niklasa Törneke — jednego z najbardziej cenionych popularyzatorów terapii ACT i współczesnej terapii behawioralnej. 🎯

 Terminy i program spotkań

Każde spotkanie poświęcone jest innej części książki:

🔹 Część I — „Metafory: analiza naukowa”

📅 23 września, godz. 19:00

🔹 Część II — „Metafory jako narzędzia terapeutyczne”

📅 29 września, godz. 19:00

🎤 Wydarzenia poprowadzi Bartosz Kleszcz.

O czym porozmawiamy?

Spotkania będą okazją do wspólnej refleksji nad rolą metafor w psychoterapii oraz przygotowaniem do wyjątkowego szkolenia z Niklasem Törneke. Przyjrzymy się m.in.:

  • 🧠 dlaczego metafory są tak skutecznym narzędziem terapeutycznym,
  • 🧩 jak pracować z metaforami w podejściu ACT,
  • 🎨 w jaki sposób tworzyć i dobierać metafory do potrzeb klienta,
  • 🔗 jak teoria relacyjnych ram (RFT) pomaga zrozumieć działanie metafor.

Szkolenie z Niklasem Törneke (3–4 października, Warszawa)

Spotkania są przygotowaniem do wyjątkowego szkolenia prowadzonego przez Niklasa Törneke, które odbędzie się 3–4 października w Warszawie, na Uniwersytecie VIZJA. 🏛️

Jeśli chcesz pogłębić swoją wiedzę i przygotować się do październikowego szkolenia, serdecznie zapraszamy do udziału! 🙌

🤝 Organizatorzy

  • Szkoła Psychoterapii Behawioralnie
  • Platforma szkoleniowa Uczę się ACT

ℹ️ Warto wiedzieć

  • 🎟️ Studenci Szkoły Psychoterapii Behawioralnie uczestniczą w szkoleniu Niklasa Törneke bezpłatnie.
  • 📖 Szkolenie objęte jest patronatem Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

Linki


Do zobaczenia

Zapraszamy do zapoznania się z wydarzeniem na facebooku

Spotkanie dyskusyjne z książką „Metafory w psychoterapii Niklasa Toerneke część I

📚 Metafory w psychoterapii — dwa spotkania dyskusyjne online

Zapraszamy na dwa spotkania dyskusyjne online poświęcone książce „Metafory w psychoterapii. Przewodnik praktyka” autorstwa Niklasa Törneke — jednego z najbardziej cenionych popularyzatorów terapii ACT i współczesnej terapii behawioralnej.

Terminy i program spotkań

Każde spotkanie poświęcone jest innej części książki:

🔹 Część I — „Metafory: analiza naukowa”

📅 23 września, godz. 19:00

🔹 Część II — „Metafory jako narzędzia terapeutyczne”

📅 29 września, godz. 19:00

🎤 Spotkania poprowadzi Bartosz Kleszcz.

 O czym porozmawiamy?

Spotkania będą okazją do wspólnej refleksji nad rolą metafor w psychoterapii oraz przygotowaniem do wyjątkowego szkolenia z Niklasem Törneke. Przyjrzymy się m.in.:

  • 🧠 dlaczego metafory są tak skutecznym narzędziem terapeutycznym,
  • 🧩 jak pracować z metaforami w podejściu ACT,
  • 🎨 w jaki sposób tworzyć i dobierać metafory do potrzeb klienta,
  • 🔗 jak teoria relacyjnych ram (RFT) pomaga zrozumieć działanie metafor.

Szkolenie z Niklasem Törneke (3–4 października, Warszawa)

Spotkania są przygotowaniem do wyjątkowego szkolenia prowadzonego przez Niklasa Törneke, które odbędzie się 3–4 października w Warszawie, na Uniwersytecie VIZJA. 🏛️

Jeśli chcesz pogłębić swoją wiedzę i dobrze przygotować się do październikowego szkolenia, serdecznie zapraszamy do udziału! 🙌

 Organizatorzy

  • Szkoła Psychoterapii Behawioralnie
  • Platforma szkoleniowa Uczę się ACT

 Warto wiedzieć

  • 🎟️ Studenci Szkoły Psychoterapii Behawioralnie uczestniczą w szkoleniu Niklasa Törneke bezpłatnie.
  • 📖 Szkolenie objęte jest patronatem Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

 Linki


Do zobaczenia

Zapraszamy do zapoznania się z wydarzeniem na facebooku

Obsesja (2026). Analiza psychoterapeutyczna

Bartosz Kleszcz i Julia Bilarzewska

“Kiedy dwoje ludzi rezygnuje z siebie samych, aby podejść do siebie, to nie ma już gruntu pod ich stopami, a ich bycie razem jest nieustającym spadaniem.” – Rainer Maria Rilke, Listy o sztuce

Obsesja (2026) to wieloaspektowy horror. W najprostszym odbiorze jest historią opętania i fatalnych konsekwencji spełnienia ekstremalnego marzenia. Główny bohater – Brandon “Bear” – przełamuje magiczną gałązkę, która spełnia jego życzenie. Jego koleżanka Nikki zakochuje się w nim “bardziej niż w czymkolwiek na świecie”. Oboje nie umieją sobie z tym poradzić, bezsilni wobec żywiołu, który między nimi krąży. 

Tak samo jak w dobrym science fiction setting jest tylko pretekstem do namysłu nad człowiekiem i teraźniejszością, tak samo w Obsesji warto to, co widać na powierzchni, a głównych bohaterów potraktować wiele bardziej uniwersalnie i analitycznie. Niesamowity sukces tego filmu bez wątpienia bowiem zawdzięczamy satysfakcji, jaką daje prezentacja przekonującego i aktualnego obrazu relacji, dokonując rozrachunku z męskością, kobiecością, samotnością i traumą. 

W tym artykule podejmujemy obraz głównych bohaterów filmu, tak jakby magia nie była głównym motorem. Problemy, które widzimy na ekranie, są realne, częste i powtarzalne. Film nikogo nie ocenia, zostawiając nam połączenie kropek i relację z Bearem i Nikki. Co łączy nasze hetero związki, co najlepiej oddaje magiczne opętanie, krótką euforię i tragiczny koniec? Zapraszamy do lektury po obejrzeniu filmu – uwaga, spoilery!

Tragedia Nikki

Why don’t you
Tell me, baby, why don’t you love me?
When I make me so damn easy to love?
Beyonce 

W filmie bardziej od jumpscare’ów i krwawych scen przerażający jest realizm oraz zwyczajność zachowań opętanej bohaterki. Być może horror jawi się jako przerażający dla wielu osób, ponieważ dotyka ich osobistych sytuacji. Po premierze filmu na TikToku pojawił się trend, w którym dziewczyny utożsamiają się z zachowaniem głównej bohaterki pytając “Wait, is this f*cking play about us?” („Czekaj, czy ta *** sztuka jest o nas?”) . Co zwykłego kryje się w scenach zazdrości, wściekłości, czy próbach kontrolowania sytuacji? 

Wybuchy złości Nikki, jej desperacja i emocjonalna dezorganizacja do złudzenia przypominają dysregulację, która może pojawiać się w obliczu lęku przed opuszczeniem. Częste unieważnienie, czy przedmiotowe traktowanie mogą być jak jątrząca się rana, która w końcu zaczyna być nie do zniesienia, powodując chęć ataku/obrony. W takiej sytuacji złość może stać się  jedynym sposobem na obronę siebie i odzyskanie wpływu nad swoim życiem. 

Nikki w filmie powtarza pytanie „Why Don’t You Love Me?”, co jest również tytułem jednej z piosenek Beyoncé. „Dlaczego mnie nie kochasz, skoro tak bardzo próbuję być kochana?”. To piosenka, która opowiada o  kobiecie, która została nauczona spełniać swoje potrzeby przez mężczyznę: przez bycie wybraną, pożądaną, docenioną, uznaną za wystarczającą. W takim porządku kobieta nie może po prostu chcieć dla siebie, czy cieszyć się z własnego istnienia. Jej pragnienie musi przejść przez kogoś innego. To ktoś inny ma potwierdzić jej wartość, ukoić lęk, nadać sens staraniom.

Spełnienie własnych potrzeb nie odbywa się więc bezpośrednio. Odbywa się przez spełnianie potrzeb drugiej osoby. Mam być interesująca po to, żeby ktoś wreszcie mnie pokochał. Mogę odgrywać Nikki z wyobrażeń o tym, jaka ma być Nikki. Mogę (i muszę) być Sarah. Spełnianie potrzeb drugiej osoby daje poczucie ciągłości, którego nie daje miłość – bo jej nie ma. Podobny mechanizm można zobaczyć także w s***ualności. Wiele kobiet uczy się podniecać tym, że są obiektem pożądania. Ale kiedy s**s nie wiąże się z bezpośrednią gratyfikacją ich ciała i brakuje realnej przyjemności, z czasem zaczynają tracić ochotę na seks ze swoimi partnerami. Często dlatego, że nigdy nie dostały wystarczająco dużo przestrzeni, żeby sprawdzić, skąd właściwie płynie ich przyjemność. (Osobom zainteresowanym tym tematem polecam artykuł van Anders i współautorek: The Heteronormativity Theory of Low Sexual Desire in Women Partnered with Men.)

Nikki, pod wpływem koszmarnego zaklęcia, funkcjonuje właśnie w takim napięciu. Jej potrzeby nie mają bezpiecznego miejsca, w którym mogłyby po prostu istnieć, a brak być konstruktywnie nazywany i eksplorowany. Muszą przechodzić przez Beara: przez jego uwagę, dostępność, pożądanie, akceptację. Kiedy brakuje męskiego spojrzenia, ona oprócz relacji traci też swoje właściwości, zastygając za drzwiami i czekając na powrót podmiotu sytuacji, w którym ulokowana jest nadzieja na self w relacji. 

Nikki zaczyna bardziej dorośle „zarządzać” sytuacją dopiero wtedy, kiedy jest kompletnie pod ścianą. Nie mogąc się dobić do drzwi łazienki, w której Bear zaraz połknie tabletki, zmienia ton głosu, proponuje pomieszkanie osobno na jakiś czas. To jest jeden z najbardziej tragicznych elementów tej postaci. Spokój w głosie jest strategią, a nie wyrazem realnych potrzeb Nikki. Nic innego nie działa, więc musi być dorosła. Nie ma wyważonego miejsca, z którego mogłaby powiedzieć: „to mi nie służy”, „tego potrzebuję”, „tak nie chcę”. Potrzebuje wsparcia radykalnie i ciągle i udaje, że może być nim dla dwojga.

Dlatego jej złość, rozpacz i zachowania, które z zewnątrz wyglądają groteskowo, od środka są próbą odzyskania kontaktu z czymś absolutnie podstawowym: z poczuciem własnego Ja. W filmie porozsiewane są kryzysy self, które oddają nowy stan Nikki. Gubi się w tym, komu właściwie umarł kot. Znika jako osoba w ciele pod nieobecność Beara. Jej tragizm polega na tym, że nigdy nie zwraca się ku sobie jako oparciu. Nikki znajdująca się pod tym wszystkim chce tylko umrzeć. Nikki magiczna chce tylko stabilizującej miłości z zewnątrz. Żadna z nich nigdy nie zmieni swojej strategii.

 

Tragedia Beara

“Nie istnieje coś takiego, jak obiad za darmo.” – Milton Friedman

Beara łatwo ustawić w roli „złego faceta” i takim jest w istocie pod wieloma względami: stara się o bliskość tylko, kiedy ma 100% pewność, że nie zostanie odrzucony, kłamie, unieważnia oraz szykuje się do zdrady. Film zyskuje jednak, kiedy nie zatrzymujemy się tylko na tej diagnozie. Jego problem nie polega tylko na tym, że pragnie miłości, czy stosuje przemoc. Niezaspokajalną trudnością jest sposób, w jaki ją sobie wyobraża: jako coś, co ma przyjść z zewnątrz, wypełnić brak, potwierdzić jego wartość i nie konfrontować w żaden sposób. 

Reżyser filmu w wywiadach podkreśla, że magiczna gałązka nie jest przeklęta i możliwa jest magia bez konsekwencji. Przekleństwo związane jest natomiast z samym życzeniem wypowiedzianym przez Beara. Bear chce bliskości, ale bez ryzyka, które zawsze się z nią wiąże. Chce, żeby ktoś się w nim zakochał totalnie, bez reszty, poza własną wolą, a jednocześnie nie chce mierzyć się z konsekwencjami takiego pragnienia. Nikki ma być oddana, dostępna, zachwycona i mieścić się w miejskim standardzie związkowości. Ma spełniać fantazję, ale nie przeszkadzać jej skutkami oraz niewypowiedzianymi potrzebami. Ma być pochłonięta nim, ale nie przytłaczająca. To miejsce niemożliwe do utrzymania dla obojga z nich. 

Slavoj Żiżek opisuje zakochiwanie się jako “falling in love” z naciskiem na falling, rozdzierający i przerażający proces wywracający wszystko do góry nogami. Miłość w swej naturze przewraca, brutalnie otwiera i konfrontuje. Taki rodzaj miłości wymaga mocnego zaangażowania i pewności siebie, a tej cechy Bear nie ma od samego początku. Pragnie być uśpiony i obdarzony przez darmowe uczucie. 

Funkcją zachowania Beara jest minimalizowanie przytłaczającej rzeczywistości. Ma znaleźć odpowiedni tekst będący kluczem do Nikki. Nie wytrzymuje zawodu sobą w aucie i sięga po magiczną gałązkę. Wycofuje się z konfrontacji kłamstw Nikki i sam kłamie bliskim. Krzyczy na Nikki, aby była wreszcie normalna i stała się tą Nikki+, którą sobie wymarzył. Spotyka się z Sarah i sytuacja zastaje ich o krok od zdrady. Próbuje wymyślić nowy czar, mniej problematyczny dla niego. Wreszcie ucieka ze świata przez tabletki uspokajające zostawione po babci. Bear ma w tej relacji władzę, ale nie potrafi jej użyć do budowania kontaktu. Prawdopodobnie nie tylko nie chce, ale nie umie. Jego marzenia zawodowe zdradzają ten sam element kompletnej niewiedzy, jak zachodzi w życiu sukces. Jedyny moment ulgi na końcu wiąże się z usunięciem jego osobowości przez następne przełamanie magicznej gałązki.

W tym miejscu Obsesja staje się gorzkim komentarzem o męskości oraz pragnieniu relacji, opieki, podziwu i oddania bez uczenia się kontaktu z realną osobą. O oczekiwaniu, że kobieta będzie szczęśliwa z samego faktu uczestniczenia w męskim świecie, bez widzenia jej i traktowania jej jako osoby z własnym życiem. Dogłębnie zraniony człowiek jest na tyle oporny, że nie pozwala, aby totalna miłość totalnie go rozmyła, a z drugiej na tyle bierny, że nie jest w stanie zabrać jej w miejsce spełnienia. 

 

Perspektywa psychoterapii

Jednym ze sposobów rozumienia osoby jest opisywanie jej przez pryzmat cech, Z tej perspektywy łatwo o oceny dobry/zły, właściwy/niewłaściwy. W psychoterapii przeważnie jednak analizujemy całą sytuację, w której znajduje się osoba, aby pomóc zrozumieć i wytłumaczyć czyjeś zachowania. Z tej perspektywy uderzające jest, czego w filmie brak – prawie kompletnie nie ma w nim rodzicielskich i rodzinnych relacji. Nikt nie jest wzorem. Jesteśmy świadkami samotności młodych ludzi, którymi nie interesuje się nikt starszy.

Wiemy, że główny bohater odziedziczył dom po zmarłej babci, nie dowiadujemy się jednak niczego na temat jego rodziców. Zakładając, że jego problemy nie wzięły się znikąd, można spróbować prześledzić ślad zranień po tym, z czym się zmaga i czego pragnie. Marzenie o skrajnej miłości, która przyjdzie z zewnątrz, połączona z frustrującą i kompletną niezdolnością do aktywnego nawigowania relacji, jeśli tylko uznać to za proporcjonalne do jego historii, ujawnia go jako zraniony produkt warunków życiowych. Jego przewiny mają sens i nie mogą być inne. Zastajemy Nikki jest w podobnej sytuacji, bez relacji z ojcem i braku interwencji w jej skrajną sytuację przez nikogo innego. 

“Obsesja” jest filmem bez terapii w takim sensie, że pomoc dla bohaterów nie przychodzi z zewnątrz, a oni sami uporczywie trzymają się jednej strategii. Bear i Nikki poszukują oparcia oraz odmawiają jakiejkolwiek zmiany poza skrajnościami kompletnej bliskości i kompletnego nieistnienia. Jednym z pięknych faktów o człowieku jest to, że można się naprawdę w ciągu życia rozwijać. Film, jako horror, nie daje nam tego. Bear i Nikki wybierają niemal wszystko oprócz leczenia, rozwoju i spotkania z rzeczywistością. 

Ich współzależna relacja zazębia się o najgorsze cechy obu partnerów. Bezwiednie dryfują na fali wyuczonych przez kulturę instynktów. W restauracji na randce, której rolą jest przecież sprawdzać się wzajemnie, okazuje się, że Bear nie ma pojęcia, jak zostaje się krytykiem gastro. Być może jedzenie pojawia się samo, a krytyk komentuje tylko, co zjadł. Nikki przyjmuje tę sytuację z pozycji śmieszkowania i dystansu. Z jednej strony nie jest jej zadaniem podciągać Beara za uszy ani uczyć go proporcjonalności między wysiłkiem a skutkiem. Nie ma obowiązku konfrontować go z rzeczywistością. To byłaby następna rola. Nikki jednak neguje tutaj swoje potrzeby – ktoś tak zaangażowany emocjonalnie potrzebuje kogoś, kto stąpa po ziemi. Jak wiele kobiet, przyzwyczajona jest do grania roli w sytuacji, która może być przecież lekko alarmująca. Z drugiej strony, jej żartobliwość i podkładanie się pod brak wyobraźni Beara nie stają się dla niego wystarczającym bodźcem, by zobaczył ją jako podmiot. Jest sam w swojej głowie, z planem, jak omijać lęk i odłączać się od wyzwań życia. Bear jako osoba potrzebuje sygnału innego niż nic albo ogromna przemoc. Nie dociera do niego realność jej potrzeb, granic i frustracji. Zamiast tego oboje poruszają się między skrajnościami: fantazją a katastrofą. W żadnej z tych pozycji nie umieją być naprawdę w relacji ze sobą samymi, wzajemnie i światem.

Takie miejsce psychicznie wymaga kogoś pełniącego podwójną rolę – kojącego i rozumiejącego, a zarazem dającego wyzwania pozwalające mierzyć się z tym, co ściąga na dół. Psychoterapeuta musi być bodźcem, który dociera z wiadomością. Spokój jest możliwy, tylko inaczej niż próbujesz go osiągnąć. Ale odbiorę ci marzenie, że kiedykolwiek stanie się tożsamością. To jeden z wielu stanów i wcale nie najlepszy cel w życiu. Co więc dalej? 

Wychodzenie poza szukanie jednego źródła, jednego stanu i jednego celu – tytułową obsesję – to budowanie wielości perspektyw. Nikki i Bear są zaabsorbowani swoimi podstawowymi potrzebami w taki sposób, że wnętrze Nikki nie ma dla Beara żadnego znaczenia i konsekwencji, a Bear jest środkiem do spełnienia dla Nikki. Czas nie istnieje, jeśli Beara nie ma. Nikki nie istnieje poza wyobrażeniem o niej. Zdrowie to umiejętność spojrzenia z wielu stron na kogoś i siebie, czas i przestrzeń bez utknięcia w jednej perspektywie. Jest to przeważnie niemożliwe, jeśli liczy się tylko to, jak z kogoś “zatankować”.

Psychoterapia w miejsce poszukiwania fundamentalnego oparcia na zewnątrz uczy stopniowo kierować zmianę do wewnątrz. Szukając sprawczego self u kogoś tworzy warunki, aby to self mogło być stabilnie w kimś. W efekcie funkcja zachowania zmienia się – z “użyć kogoś” i “uciec przed sobą” otwiera się przestrzeń na namysł, refleksję i działania, które są wyborem, a nie reakcją. Ktoś, kto wybiera, może eksperymentować, jak kochać.

Jednym z ciekawych wątków, na które rzadko jest miejsce w życiu, jest pytanie “Jaka jest twoja definicja miłości?” W świecie zranień, gdzie rolą podejmowanych działań najczęściej będzie ucieczka i uległość wobec okoliczności, często brakuje miejsca, aby pozytywnie zdefiniować relację z siłą, która ma tyle siły do rujnowania i tworzenia. W Obsesji widzimy przykłady porażek w tej dziedzinie, ale nie musi tak być. Psychoterapia dostarcza kogoś z zewnątrz, kogo rolą jest pomóc zabliźnić rany, i otworzyć się na siebie tak, jak piękni młodzi ludzie na obrazku poniżej. 

 

Bonus: Playlista Beara i Nikki

Dostrojenie terapeutyczne do osoby neuroatypowej


Odpowiednie dostrojenie terapeutyczne do osoby neuroatypowej stanowi fundament współczesnej i skutecznej pracy psychologicznej. W przeglądzie literatury dotyczącej wczesnych nieadaptacyjnych schematów (EMS) u osób neuroróżnorodnych przedstawiono wstępny zarys modelu STAND Attuned (DeCicco i in., 2023, za. Spicer i in. 2024), stanowiącego próbę integracji terapii schematów z paradygmatem afirmującym neuroróżnorodność.

Jak dostrojenie terapeutyczne do osoby neuroatypowej wpisuje się w model STAND Attuned?

W przeglądzie literatury dotyczącej wczesnych nieadaptacyjnych schematów (EMS) u osób neuroróżnorodnych przedstawiono wstępny zarys modelu STAND Attuned (DeCicco i in., 2023, za. Spicer i in. 2024), stanowiącego próbę integracji terapii schematów z paradygmatem afirmującym neuroróżnorodność.

MODEL STAND ATTUNED zakłada, że:

Trudności w funkcjonowaniu wynikają głównie z niedopasowania osoba–środowisko

Model ten przesuwa akcent z podejścia skoncentrowanego wyłącznie na redukcji objawów na rzecz rozumienia zdrowia psychicznego w kontekście biopsychospołecznego dopasowania jednostki do środowiska. Niekorzystne doświadczenia z dzieciństwa (ACEs) odgrywają istotną rolę w rozwoju EMS, szczególnie w obszarach deprywacji emocjonalnej, izolacji społecznej i nieufności. W populacji osób neuroróżnorodnych może to przekładać się na zwiększone ryzyko zaburzeń lękowych, depresyjnych, PTSD oraz uzależnień. Z tego powodu interwencje skoncentrowane wyłącznie na redukcji objawów są uznawane za niewystarczające.

Afirmacja neuroróżnorodności i wzmacnianie zasobów osoby

Podejście afirmujące neuroróżnorodność zakłada, że terapia powinna nie tylko redukować cierpienie psychiczne, ale także wzmacniać pozytywną tożsamość, rozwój zasobów oraz doświadczenia sprzyjające dobrostanowi psychicznemu. Autorzy podkreślają znaczenie pozytywnych doświadczeń jako czynnika modyfikującego rozwój EMS oraz jako elementu ochronnego po doświadczeniach ACEs. W tym ujęciu terapia schematów może pełnić funkcję nie tylko interwencyjną, ale także profilaktyczną.

Kluczowa rola dostrojenia terapeutycznego (attunement)

Centralnym elementem modelu jest relacja terapeutyczna oraz ograniczone powtórne rodzicielstwo, rozumiane jako tworzenie bezpiecznej, regulującej i afirmującej przestrzeni relacyjnej w ramach profesjonalnych granic terapii. Model STAND Attuned podkreśla konieczność adaptacji języka terapeutycznego, uwzględniania indywidualnych zasobów klienta oraz aktywnego przeciwdziałania stereotypom i internalizowanemu ableizmowi.

Terapia schematów stanowi w tym kontekście model szczególnie użyteczny, ponieważ łączy rozumienie doświadczeń rozwojowych z pracą nad aktualnym funkcjonowaniem emocjonalnym i relacyjnym. Model STAND Attuned, choć wciąż znajduje się we wczesnej fazie rozwoju badawczego, stanowi ważny krok w kierunku integracji terapii schematów z podejściem neuroafirmującym i współczesnym rozumieniem czynników kontekstualnych wpływających na zdrowie psychiczne osób neuroróżnorodnych.

“Developmental trajectories of Autistic and/or ADHD individuals, including psychological well-being, largely reflect biopsychosocial processes related to person–environment fit across the lifespan.” (Smith i in., 2024, s.6)

“Mental illness and psychological distress are not inevitable consequences of neurodevelopmental differences, but rather reflect biopsychosocial processes related to environmental stressors and life experiences.” (Smith i in., 2024, s.6)

Bibliografia:

Spicer, L., DeCicco, E., Clarke, A., Ambrosius, R., I Yalcin, O. (2024). Understanding early maladaptive schemas in autistic and ADHD individuals: exploring the impact, changing the narrative, and schema therapy considerations. Frontiers in Psychology, 15, 1436053.

Sześć oznak, że utknąłeś w negatywnej narracji

Sześć oznak, że utknąłeś w negatywnej narracji. Jak przełamać historię „bycia niewystarczająco dobrym”

Autor Steven C. Hayes | Źródło
Polska wersja Uczę się ACT

To, co myślisz o sobie i otaczającym cię świecie, ma ogromny wpływ na twoje życie i ogólny dobrostan. Na przykład, jeśli uważasz, że jesteś godny miłości i jesteś w stanie stawić czoła wyzwaniom życiowym i je przezwyciężyć, będziesz bardziej skłonny do działania w sposób, który potwierdza te myśli. Jeśli z drugiej strony uważasz, że jest odwrotnie – że jesteś niegodny i niekompetentny – istnieje prawdopodobieństwo, że będziesz działał zgodnie z tymi przekonaniami. Historie, które opowiadamy sobie na swój temat (tj. to, w co wierzymy na swój temat), kształtują sposób myślenia, odczuwania i działania.

Jest to jednak tylko część prawdy, a może nawet nie największa jej część. Ponieważ ważniejsze od tego, co myślisz, jest to, jak reagujesz na swoje własne myślenie. Na przykład, możesz myśleć „Nigdy nie będę wystarczająco dobry”, a mimo to zachowywać się wobec siebie w sposób życzliwy, troskliwy i współczujący. To możliwe! I wiesz o tym, ponieważ jeśli przyjrzysz się bliżej swojemu doświadczeniu, negatywne myśli nie zawsze lądują w ten sam sposób.

Czasami terapeuci używają terminu „przekonanie”, aby mówić o myślach, które są domyślnie przyjmowane, a następnie przestrzegane (lub zwalczane!) – i z tego punktu widzenia prawdziwym działaniem nie jest to, co myślisz, ale to, w co wierzysz. W pracy, którą wykonuję, zwykle mówimy, że ludzie są połączeni z tymi myślami lub że są w nie uwikłani, ale będę praktykował to, co tutaj głoszę i na tym blogu będę używał terminu „przekonanie” w odniesieniu do myśli, które są przyjmowane jako podstawa działania. (Uspokój się Steve – to cię nie zabije!).

Trzymając swoje myśli w delikatny sposób, możesz zauważyć, że są to tylko historie, które twój umysł opowiada ci o sobie samym/samej. I nawet jeśli wydają się prawdziwe (a czasem nawet są obiektywnie „prawdziwe”), nie muszą dominować w twoim życiu. Myśli to tylko myśli; i nie mają nad tobą władzy, chyba że się w nie uwikłasz.

Często łatwiej to powiedzieć niż zrobić, ponieważ wszyscy trzymamy się przekonań na swój temat, które wydają się tak oczywiste, jak fakt, że ogień jest gorący lub że woda sprawia, że rzeczy są mokre. I zbyt często nawet nie zdajemy sobie sprawy, kiedy jesteśmy w uścisku naszych własnych przekonań, niezdolni do odróżnienia ich od tego, co jest, jednocześnie pozwalając sobie na kierowanie się nimi w nieprzydatny, a nawet autodestrukcyjny sposób. Z tego powodu ważne jest, aby nauczyć się zauważać, kiedy utknęliśmy w narracji, która wpływa na nasze życie w negatywny sposób, dlatego warto zwrócić uwagę na sześć poniższych sygnałów.

#1 Nadmierna identyfikacja z etykietami

Ludzki umysł jest mistrzem w kategoryzowaniu. Nadajemy nazwy wszystkim ptakom na niebie, wszystkim rybom w morzu i dosłownie wszystkiemu innemu, ponieważ pomaga nam to zrozumieć świat i pozwala nam podejmować lepsze decyzje, które zapewniają nam przetrwanie. Historie biblijne zwracają uwagę na to, jak potężne jest to zjawisko (np. Księga Rodzaju 2: 18-20), podobnie jak nauka i praktyczne doświadczenie. Na przykład, jeśli ktoś krzyknie „tygrys”, nie musimy sami widzieć zwierzęcia, aby wiedzieć, że lepiej zacząć uciekać. Jednakże, tak jak przydatna może być ta umiejętność, potrafi ona również obrócić się przeciwko nam, zwłaszcza gdy stosujemy ją w odniesieniu do samych siebie.

Słowa nigdy nie mogą uchwycić prawdziwej złożoności życia i zamiast tego redukują wszystko do zwykłej etykiety. A kiedy zapominamy o tym fakcie – co często nam się zdarza – mylimy etykietę z rzeczywistością. Redukujemy się wtedy do bycia naszą pracą, do naszej roli w rodzinie, do obelgi, którą ktoś kiedyś nas określił, do diagnozy dotyczącej zdrowia psychicznego, którą kiedyś otrzymaliśmy, i tak dalej. Nie jesteśmy już wtedy żywą istotą o niezgłębionej złożoności, ale „dozorca”, „mamą”, „nieudacznikiem” lub po prostu „depresją”. Pierwszą oznaką tego, że utknęliśmy w narracji jest to, że nadmiernie identyfikujemy się z takimi etykietami.

#2 Powtarzanie negatywnych wzorów

Niewiele nawyków zawsze przynosi „dobre” lub „złe” rezultaty – ich przydatność zależy od okoliczności. Weźmy na przykład proces odcinania się od najgłębszych uczuć. Proces ten jest kiepską podstawą dla owocnego związku, ale nauczenie się, jak to robić przez krótki czas, może być niezbędne, jeśli pracujesz jako osoba udzielająca pierwszej pomocy. Podobne działanie; inny kontekst.

Biorąc to pod uwagę, jeśli wielokrotnie angażujesz się w nieprzydatne nawyki, sprawdź, czy nie utknąłeś w nieprzydatnej narracji. Pomimo tego, co twój umysł może ci powiedzieć o tym, jak „musisz” robić to, co mówi, może nadeszła czas, aby wyrwać się z jego uścisku.

#3 Obwinianie czynników zewnętrznych

Często istnieją bardzo realne siły, które powstrzymują ludzi w życiu; zwłaszcza w świecie, który stara się traktować wszystkich z szacunkiem i godnością. Jednak życie wymaga od nas również przyjrzenia się mu i dostrzegania tego, co możemy zmienić. Jeśli wszystko, co widzisz, to zewnętrzne powody do obwiniania za swoje nieszczęście, sprawdź, czy nie utknąłeś w negatywnej narracji.

Zawsze istnieją pewne aspekty, na które mamy wpływ – nawet jeśli jest to tylko nasza własna perspektywa. Biorąc odpowiedzialność za siebie i dokonując aktywnych wyborów zgodnych z naszymi celami i wartościami, mamy szansę przesunąć biegun w lepszym kierunku – kawałek po kawałku.

#4 Trudności z odpuszczaniem

Niektóre doświadczenia mają tak silny wpływ, że preśladują cię jeszcze długo po ich zakończeniu. Być może ktoś zranił cię w dotkliwy sposób i chociaż nie rozmawiasz już z tą osobą, jej obraz i słowa wciąż odbijają się echem w twoich wspomnieniach. Ilekroć sobie o tym przypomnisz i zmagasz się z tym wspomnieniem, możesz poczuć, że twoje serce bije szybciej, a ciało się napina. Raz po raz czujesz się zmuszony do angażowania się w to wspomnienie, wyobrażając sobie, że sprawy potoczą się inaczej i mając nadzieję na znalezienie rozwiązania, a nawet zamknięcia – które nigdy nie nadejdzie.

Nauka odpuszczania może być trudna, a nawet pozornie niemożliwa, zwłaszcza jeśli nadal odczuwasz ból. A jeśli miałbyś odpuścić, być może musiałbyś odpuścić tym ludziom, którzy cię skrzywdzili. Ale odpuszczanie nie dotyczy innych ludzi; chodzi o bycie życzliwym i współczującym dla siebie. Chodzi o zauważenie, że ta niekończąca się walka ma na ciebie wpływ i – z cierpliwością i życzliwością – odzyskanie skupienia i odciągnięcie cię od swędzącej rany, a zamiast tego koncentracji na rzeczach, na których bardzo ci naprawdę zależy.

#5 Konsekwentny negatywny wewnętrzny monolog

Większość z nas ma tendencję do mówienia do siebie w sposób, którego rzadko, jeśli w ogóle, używałbyśmy w rozmowach z naszymi przyjaciółmi i bliskimi. Jesteśmy wtedy surowi w naszych osądach i szybko karzemy siebie krytycznymi obelgami, takimi jak „Jak mogłem być tak głupi?!”; „Jestem rozczarowaniem”; „Nigdy mi się to nie uda”; i tak dalej, i tak dalej. Często jest to proces automatyczny, a my robimy to tak szybko i naturalnie, że prawie nigdy nie zauważamy, jak wpływa to na nasz dobrostan.

Być może wmówiono ci, że powinieneś być dla siebie surowy, aby nie popełniać błędów, ale co twoje doświadczenie mówi ci o tym, jak dobrze to działa? Jeśli jesteś ze sobą szczery, prawdopodobnie zgodzisz się, że takie podejście nie przyniosło obiecanych rezultatów. Nie jesteś koniem, którego należy biczować, a zamiast tego zasługujesz na życzliwość, cierpliwość i współczucie – zwłaszcza gdy popełnisz błąd lub gdy jesteś wrażliwy. Zmiana wewnętrznego monologu wymaga aktywnej praktyki, jednak z czasem można rozwinąć bardziej troskliwy ton.

#6 Niechęć do rozważenia alternatywnych rozwiązań

Kiedy tkwimy w negatywnej narracji, życie wydaje się bardzo jednostronne. Nasza wizja zostaje zamknięta i jesteśmy przekonani, że rzeczywistość jest taka, jak mówi nam nasz umysł. Jest to stosunkowo łatwe do zauważenia u innych ludzi, ale znacznie trudniej jest dostrzec wpływ przekonań na nas samych. Kiedy nosimy czerwone okulary, nie widzimy naszych okularów, ale świat jako czerwony. W rezultacie czujemy się zmuszeni do działania tak, jakby świat naprawdę był czerwony, nie zdając sobie sprawy, że istnieją inne poglądy i postrzeganie, które są równie ważne.

Jeśli nadmiernie przejmujemy się naszym wyglądem, możemy postrzegać odrzucenie w związku jako dowód naszej fizycznej niedoskonałości, zamiast zauważyć, że może to nie mieć nic wspólnego z nami samymi.

Kiedy stresujemy się wszystkimi obowiązkami, które musimy wykonać danego dnia, możemy przeoczyć fakt, że ich niewykonanie jest również zawsze opcją. Zawsze dostępne są różne punkty widzenia, z których niektóre są bardziej wzmacniające niż inne. Zauważając historie, które nasz umysł opowiada nam o nas samych, możemy bardziej świadomie wybierać, które z nich zaakceptujemy, a które odpuścimy. W efekcie możemy nie być w stanie wybrać naszych myśli, ale możemy wybrać nasze przekonania.

___

Narracje, które opowiadamy sobie o nas samych i świecie, w którym żyjemy, mają ogromny wpływ na nasz dobrostan psychiczny, zwłaszcza gdy w nie wierzymy. Poprzez świadome zauważanie tych narracji – umiejętność, którą możesz ćwiczyć w swoim codziennym życiu – nauczysz się wybierać, w jaki sposób się w nie angażować: czy chcesz pozwolić im kierować swoimi działaniami, czy po prostu uznać ich obecność, nie będąc pod wpływem ich żądań. To kwestia ciągłego trenowania swojej świadomości. A za każdym razem, gdy zostaniesz ponownie w nie wciągnięty, możesz świadomie skupić się na tym, co jest dla ciebie ważne. I tak w kółko. Zwróć uwagę na te sześć znaków i ćwicz utrzymywanie swoich przekonań z większą lekkością i elastycznością. Wkrótce zauważysz, że pomoże ci to dokonywać nowych, lepszych wyborów.

negatywna narracja

Jak długo trwają ataki paniki

 

Jak długo trwają ataki paniki?

Autor Jennifer Gerlach | źródło
Polska wersja Uczę się ACT

 

Jak długo trwają ataki paniki?

Mówi się, że ataki paniki trwają 15–20 minut. Jedno z badań analizuje to doświadczenie.

KLUCZOWE PUNKTY

  • Ucisk w klatce piersiowej, kołatanie serca, zadyszka i zawroty głowy to typowe objawy paniki.
  • Podczas gdy większość ataków paniki trwa krócej niż dwadzieścia minut, możliwe jest, że będą one trwać znacznie dłużej.
  • Ponadto wiele wyzwań, takich jak burze myśli (załamania), niepokój i obsesje, może naśladować panikę.

Kilka lat temu na zajęciach licencjackich moje pióro pilnie przeciągało po zeszycie. „Atak paniki trwa zwykle około piętnastu minut, ciało nie jest w stanie utrzymać takiej aktywacji przez długi czas”. Wciąż jednak nie pasowało to do moich osobistych doświadczeń z tą bestią. Zastanawiałam się, jak długo naprawdę może trwać atak paniki?

Jak długo może trwać atak paniki?

Większość ataków paniki rzeczywiście trwa krócej niż piętnaście minut. Podczas ataku paniki wpadamy w hiperaktywację z objawami fizycznymi, poznawczymi i emocjonalnymi. Jednak tym, co odróżnia panikę od innych zaburzeń lękowych, są wyraźne objawy cielesne. Badanie, w którym 114 osób z zaburzeniem panicznym nosiło urządzenia mierzące aktywność / sen, a także odpowiadało na pytania w aplikacji, wykazało, że ucisk w klatce piersiowej, kołatanie serca, duszność i zawroty głowy były jednymi z najczęstszych objawów paniki, które najczęściej oznaczały ataki paniki (Tsai i in., 2024). Objawy mogą przypominać atak serca i zazwyczaj szybko ustępują. Mimo to wiele osób zgłasza utrzymujące się objawy paniki, które trwają znacznie dłużej.

Atak paniki może trwać kilka godzin lub dłużej. Jest to jednak stosunkowo rzadkie. Ponadto większość osób z zespółem lęku napadowego cierpi również na inne problemy, takie jak stany lękowe lub depresja. Badanie (Tsai et al., 2024) wykazało (co nie jest zaskakujące), że objawy lękowe i depresyjne zapowiadały panikę. Dla wielu osób atakom paniki towarzyszy ciągły niepokój, co utrudnia zauważenie, kiedy panika naprawdę się kończy lub zaczyna. Ponadto możliwe jest występowanie ataków paniki jeden po drugim, co może sprawiać wrażenie jednego długiego ataku paniki.

Czy to może być coś innego?

Burze myśli (załamania)

Kilka doświadczeń naśladuje panikę. Na przykład osoby autystyczne często doświadczają burz myśli (meltdowns), które mogą być intensywne. Burze myśli reprezentują całkowite przytłoczenie i są często wywoływane przez nadmierne wymagania lub informacje sensoryczne. Cechy te są podobne do ataku paniki, ale mogą trwać znacznie dłużej.

Lęk uogólniony

Podczas gdy atak paniki jest jednym z rodzajów zaburzeń lękowych, lęk uogólniony również może być wyjątkowo niepokojacy. W przeciwieństwie do ataków paniki, w lęku uogólnionym zazwyczaj występuje znaczne uczucie niepokoju lub zamartwiania, ale nie poziom fizycznych objawów ataku paniki.

Zaburzenie obsesyjno-kompulsywne

W zaburzeniu obsesyjno-kompulsywnym, gdy obsesja jest wyzwalana, reakcja może być silna. Niepokój związany z lękiem wysuwa się na pierwszy plan, utrudniając myślenie o wielu innych rzeczach. Często występują pewne objawy fizyczne. Mimo to, główny nacisk kładziony jest na jedno zamartwianie, które podąża za tematem, takim jak strach przed zarazkami, robienie czegoś niemoralnego lub posiadanie problemu zdrowotnego. Zamartwianie to pojawia się wielokrotnie w różnych formach. Na przykład, ktoś może obawiać się udaru mózgu, następnie zawału serca, a później raka.

Jak radzić sobie z lękiem trwającym dłużej niż kilka minut?

Lęk lub panika, które trwają dowolna ilość czasu, mogą być niezwykle trudne. Jednak atak paniki trwający dłużej niż kilka minut jest szczególnie dotkliwy. Oto trzy strategie, które pomogą Ci przez niego przejść.

  1. Uziemienie

Zrób wszystko, co w twojej mocy, aby skupić się na chwili obecnej. Może to być skupienie się na jednej rzeczy w danej chwili, takiej jak obraz na ścianie lub dotyk naszyjnika. Te doznania mogą być kotwicą do teraźniejszości.

  1. Pamiętaj, że wszystko, z czym musisz sobie poradzić, jest właśnie teraz

Panika sprawia, że wszystko wydaje się nieuchronne. W rzeczywistości jednak wszystko, co mamy, to ta jedna obecna chwila. Pamiętanie, że to wszystko, z czym musisz sobie poradzić w tej chwili, może być pomocne.

  1. Spróbuj aktywować odruch nurkowania u ssaków

Kiedy ssaki zanurzą się w chłodnej wodzie, zwalniamy. W terapii dialektyczno-behawioralnej uczy się umiejętności zwanej TIPP (Linehan, 2015), aby pomóc ludziom tolerować niepokój. T oznacza temperaturę. Ta część umiejętności zachęca nas do skorzystania z tej reakcji ssaków na nurkowanie, aby pomóc nam się zrelaksować. Nurkowanie w basenie nie jest konieczne. Prysznic, spacer w chłodnym powietrzu lub lód mogą załatwić sprawę. Podczas gdy niektórzy mogą uznać maseczkę za aktywującą, dla mnie chłodna maseczka na twarz na bazie aloesu pomaga mi się zrelaksować.

Na zakończenie

Większość ataków paniki trwa krócej niż dwadzieścia minut. Atak paniki może jednak trwać dłużej. Ponadto inne stany, takie jak burze myśli (załamania), lęk uogólniony i OCD mogą czasami wyglądać jak ataki paniki.

Jeśli panika lub lęk zbierają na tobie źniwo, wiedz, że nie jesteś sam. Istnieje pomoc. Psychoterapia, taka jak terapia poznawczo-behawioralna i terapia akceptacji i zaangażowania, może zapewnić nowe strategie radzenia sobie z paniką i powrotu do tego, co dla ciebie najważniejsze.

Uważność zorientowana na traumę

Uważność zorientowana na traumę

Autor David Treleaven | Źródło
Polska wersja Uczę się ACT

Prowadzenie ćwiczeń uważności z klientami dotkniętymi traumą w sposób, który nie jest na nią zorientowany, może zaostrzyć ich objawy. Dowiedz się więcej o bezpiecznej i skutecznej praktyce ze specjalistą od traumy Davidem Treleavenem.

Czy możesz opisać jedno lub dwa najbardziej przydatne ćwiczenia uważności, których używasz z klientami dotkniętymi traumą, w tym przedstawić, w jaki sposób mogą być one wykorzystywane przez klinicystów?

Praktyka pierwsza polegałaby na używaniu wielu kotwic dla uwagi podczas wprowadzania medytacji. Zamiast na przykład skupiać się tylko na oddechu, poprowadź klienta przez praktykę „wypróbowywania” różnych kotwic (np. wrażeń związanych ze stopami lub słuchem). Ten rodzaj praktyki sprawia, że ludzie są ciekawi, w jaki sposób ich uwaga wpływa na nich, a także zwiększa poczucie wyboru i sprawczości – coś, co jest ważne w praktyce uwzględniającej traumę.

Kolejną praktyką jest znajdowanie wspierających zewnętrznych kotwic dla uwagi. Może to być coś w naturze lub obiekt w pobliżu. Oddech, który jest powszechną kotwicą w wielu tradycjach medytacyjnych, nie zawsze jest neutralny dla osób zmagających się z traumą – nasz układ oddechowy łączy się z naszym współczulnym układem nerwowym, który jest powiązany z traumą. Tak więc oferowanie tych wyborów dotyczących uważności nie tylko zapewnia ludziom bezpieczeństwo w praktyce, ale także daje im możliwość eksperymentowania z kotwicami i zwiększania poczucia sprawczości.

Czy praktyka uważności może zmienić jakiekolwiek fizyczne zmiany w mózgu spowodowane traumą?

Świetne (i wymagające) pytanie.

Po pierwsze, istnieją dowody sugerujące, że praktyka uważności może prowadzić do zmian strukturalnych w mózgu (patrz https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7704181/ i https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3004979/ dotyczące zwiększonej gęstości istoty szarej poprzez medytację uważności (https://www.nature.com/articles/nrn3916 do kupienia w celu zapoznania się z obszerniejszym przeglądem).

Jeśli chodzi o praktykę uważności wywołującą fizyczne zmiany związane z traumą, byłby to hipotetyczny związek. Na przykład, gdy trauma jest skorelowana ze zwiększoną aktywacją ciała migdałowatego (https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1053811905005422), wykazano, że praktyka uważności zmniejsza reaktywność ciała migdałowatego (https://psycnet.apa.org/doiLanding?doi=10.1037%2Fbne0000337). Mogliśmy postawić hipotezę, że praktyka uważności wspierałaby zatem osoby zmagające się z traumą, ale w tym momencie potrzebne są dalsze badania.

Jak można pracować z kimś, kto ma duży opór przed swoim ciałem, pracą z nim i odczuwaniem swoich doznań? Zmienia terapeutów za każdym razem, gdy poruszany jest ten temat.

Opór i awersja wobec doznań fizycznych to częste zmagania z klientami w pracy klinicznej. W dziedzinie traumy ten rodzaj oporu jest często ciężko wypracowany: ludzie zmagający się z traumą często zmagają się z wieloma dysregulującymi traumatycznymi doznaniami, co sprawia, że świadomość wewnętrznego ciała jest bardzo trudna do osiągnięcia (pomimo ich najlepszych intencji).

Strategią wrażliwą na traumę jest tutaj zaciekawienie oporem. Czego boi się klient, jeśli nawiąże kontakt z doznaniami? Albo czym kieruje się odłączając się od doznań? Wykazano również, że praktyka uważności zwiększa świadomość ciała (na przykład https://journals.humankinetics.com/view/journals/jsep/35/6/article-p655.xml), więc może to być pomocna interwencja.

Na jakie oznaki zwracają uwagę praktycy zorientowani na traumę, które sygnalizują, że podczas sesji pojawiają się problemy dla klientów lub studentów?

Wypatruj niewerbalnych oznak rozregulowanego pobudzenia – głównego objawu stresu pourazowego. Obejmuje to oznaki fizjologicznego nadmiernego pobudzenia (np. pocenie się, nadmierna czujność, przesadna reakcja zaskoczenia) i niedostatecznego pobudzenia (np. zamroczenie, dysocjacja, otępienie). Chociaż objawy te niekoniecznie wskazują, że ktoś zmaga się z traumą, są one ważnym sygnałem do sprawdzenia z klientem lub studentem podczas zajęć lub programu.

Dlaczego medytacja uważności jest potencjalnie ryzykowna dla osób z historią traumy?

Świetne pytanie! Krótka odpowiedź brzmi: odruchowa orientacja. Osoby zmagające się z traumą mają tendencję do nieświadomego kierowania swojej uwagi w stronę traumatycznych bodźców – na przykład traumatycznych doznań lub intruzywnych obrazów i myśli. W ten sam sposób automatycznie kierujemy uwagę na zewnątrz na głośny hałas. Zrobimy to wewnętrznie, jeśli chodzi o traumatyczne bodźce – wszystko po to, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo.

W niektórych formach medytacji uczestnicy są instruowani, aby kierować swoją uwagę na to, co dominuje w ich polu świadomości. W przypadku osób zmagających się z objawami stresu pourazowego często będą to przypomnienia o traumie, które przyciągają ich uwagę. Problem polega na tym, że nadmierne zwracanie uwagi na traumatyczne bodźce może być dla klienta zbyt trudne do zniesienia. O ile nie są oni wyposażeni w narzędzia i strategie do umiejętnej pracy z traumą, mogą odruchowo skupiać się na traumatycznych bodźcach, tworząc warunki do odczuwania przełówienia i niepokoju.

Czy zalecasz, abyśmy odradzali ludziom próbowanie uważności samodzielnie w domu, nawet jeśli tego chcą?

Nie, absolutnie nie. Zachęcam każdego do wypróbowania uważności, jeśli ma motywację! Modyfikacją podatną na traumę byłoby poinformowanie ludzi, że więcej nie zawsze oznacza lepiej, jeśli chodzi o praktykę – coś w rodzaju zasady Złotowłosej. Jeśli klienci wiedzą, że można się wycofać, jeśli staną się przełówieni praktyką, będą bezpieczni i będą reagować na własne potrzeby. To ludzie, którzy zdwajają ilość praktyki uważności w domu, wydają się wpadać w kłopoty, ale sama świadomość, że można się wycofać, często wystarczy.

Czy podstawowa praktyka uważności, taka jak skupienie się na oddechu, jest odpowiednia dla osób z historią traumy, w przeciwieństwie do głębszych podejść medytacyjnych?

Zamiast na przykład skupiać się na oddechu, poprowadź klienta przez praktykę „wypróbowywania” różnych kotwic (np. wrażeń związanych ze stopami lub słuchem). Ten rodzaj praktyki sprawia, że ludzie są ciekawi, w jaki sposób ich uwaga wpływa na nich, a także zwiększa poczucie wyboru i sprawczości – coś, co jest ważne w praktyce uwrażliwionej na traumę.

Kolejną z praktyk jest znajdowanie wspierających zewnętrznych kotwic uwagi. Może to być coś w naturze lub obiekt w pobliżu. Oddech, który jest powszechną kotwicą w wielu tradycjach medytacyjnych, nie zawsze jest neutralny dla osób zmagających się z traumą – nasz układ oddechowy łączy się z naszym współczulnym układem nerwowym, który jest związany z traumą. Tak więc oferowanie tych wyborów dotyczących uważności nie tylko zapewnia ludziom bezpieczeństwo w praktyce, ale także daje im możliwość eksperymentowania z kotwicami i zwiększania poczucia sprawczości.

Uważność skoncentrowana na traumie dr David TreleavenDr David Treleaven

Dr David Treleaven

Stojąc ramię w ramię z trybem rozgniewanego obrońcy

Dowiedz się, jak rozpoznać tryb rozgniewanego obrońcy i skutecznie z nim pracować w trakcie terapii. Poznaj mechanizmy działania tej części osobowości i sprawdź, w jaki sposób można bezpiecznie dotrzeć do wrażliwego dziecka pacjenta.

Czym jest tryb rozgniewanego obrońcy?

Autor: Dr Jo White | Źródło
Polska wersja: Uczę się ACT

Tryb rozgniewanego obrońcy to „ściana gniewu”, która chroni osobę przed innymi, wydającymi się stanowić zagrożenie – utrzymując ich w bezpiecznej odległości.

Moje doświadczenie obejmuje przede wszystkim pracę z klientami, którzy doświadczyli traumy przywiązania, gdzie we wczesnych latach życia byli wykorzystywani, często tworząc schemat nieufności i nadużyć. Niektóre z tych osób nauczyły się radzić sobie z głębokim strachem i podatnością na zranienie za pomocą tej ściany gniewu. Intencją tego trybu jest ochrona maltretowanego dziecka przed ponownym zranieniem poprzez trzymanie z dala każdego, kto wydaje się niebezpieczny.

Doświadczenie Billa

Bill był wykorzystywany seksualnie przez sąsiada, kuzynów i przez dłuższy czas przez ojczyma. Jako młody nastolatek trafił do domu opieki i szybko nauczył się, że jeśli nie będzie się chronić, będzie narażony na dalsze napaści. Jako dorosły, gdy jego życie było znacznie bezpieczniejsze, jego tryb rozgniewanego obrońcy został bardzo łatwo aktywowany. Bill tracił panowanie nad sobą i krzyczał na każdego, kto go krytykował, lekceważył lub na niego „napadał”. Często wpadał w furię na drodze i kłócił się z sąsiadami, ponieważ byli hałaśliwi „celowo”. Bill bał się tego, co może komuś zrobić podczas jednego z takich napadów szału, więc odizolował się. Ludzie, których Bill znał, trzymali się na dystans, ponieważ bali się wywołać jego gniew. Bill nie był w stanie rozwinąć relacji z nikim na tyle, by podważyć schemat nieufności i nadużyć.

Jak pracować z tym trybem

Podobnie jak w przypadku wszystkich trybów radzenia sobie, w terapii schematów staramy się ominąć tryb rozgniewanego obrońcy i dotrzeć do trybu wrażliwego dziecka, aby uzdrowić schematy. Trzy ważne tematy zaufania, władzy i wyboru oznaczają, że konieczne jest stanięcie ramię w ramię z rozgniewanym obrońcą, aby tryb dał ci pozwolenie na dotarcie do maltretowanego dziecka.

5 najważniejszych wskazówek

  1. Zaprzyjaźnij się z trybem rozgniewanego opiekuna! Poznaj go i naprawdę zrozum znaczenie jego roli w zapewnieniu klientowi bezpieczeństwa.
  2. Z szacunkiem negocjuj z trybem rozgniewanego obrońcy, kiedy może się odsunąć – czego potrzebuje, aby poczuć się na tyle bezpiecznie, by pozwolić ci przejść?
  3. Szukaj haczyka! Porzucenie potężnego trybu obrońcy jest bardzo trudne, gdy najbardziej przerażające rzeczy wydarzyły się w pozycji bezsilności. Twój klient może potrzebować motywacji poprzez empatyczną konfrontację, być może podkreślając, jak samotny czuje się tryb opiekuna, jeśli jest to stosowne.
  4. Kiedy możesz uzyskać dostęp do maltretowanego dziecka, skup się na pracy ze wspomnieniami zawierającymi motywy nieufności, bezsilności i braku kontroli. Zmniejszy to wrażliwość rozgniewanego obrońcy, który nauczy się, że jest teraz dorosły i może znacznie łatwiej się chronić.
  5. Dbaj o swój własny tryb małego dziecka. Słowa rozgniewanego obrońcy rzadko są osobiste, ale bycie okrzyczanym może aktywować twoją własną reakcję walki lub ucieczki, więc dbaj o siebie podczas pracy z tym trybem.

Podsumowanie

Tryb rozgniewanego obrońcy jest reakcją radzenia sobie, która często opiera się na schemacie nieufności i wykorzystywania. Jest to tryb, który decyduje się wejść tam pierwszy, aby chronić wrażliwy tryb dziecka, ale w rezultacie może sprawić, że klient poczuje się samotny i pozbawiony poczucia bezpieczeństwa w swoich relacjach. Ważne jest, aby z wyczuciem rozważyć zaufanie, władzę i kontrolę w relacjach z klientami z trybem rozgniewanego obrońcy. Moje najlepsze porady obejmują radzenie sobie z tym trybem, docenianie ochrony, jaką przynosi on klientowi, rozwijanie zaufania i negocjowanie dostępu do maltretowanego dziecka. A przede wszystkim nie zapomnij zadbać o swoje wewnętrzne dziecko w tym procesie.

Russ Harris Osły, marchewski i kije

Zrozumienie tego, jak działa metoda kija i marchewki, jest kluczowe dla każdego, kto chce wiedzieć, jak skutecznie motywować innych bez niszczenia wzajemnego zaufania.

Metoda kija i marchewki: Metafora osła i motywacji

Osły, marchewki i kije

Autor Russ Harris | Źródło
Polska wersja Uczę się ACT

Zgaduję, że masz osła, który pomaga ci nosić towary na targ (chyba że zamieniłeś go na wielbłąda). Jaki jest najlepszy sposób na zmotywowanie osła? Bić go kijem? A może zaoferować mu marchewkę?

Obie metody sprawią, że osioł będzie dźwigał ciężar za ciebie. Jednak z czasem osioł motywowany głównie batem będzie coraz bardziej nieszczęśliwy, poobijany i posiniaczony, podczas gdy osioł motywowany marchewką będzie zdrowy i zadowolony.

Tak się składa, że ludzie mają wiele wspólnego z osłami. I niestety, kiedy próbujemy wdrożyć proces, jakim jest jak skutecznie motywować innych, często używamy zbyt dużo kija, a za mało marchewki.

Czym jest kij w relacjach międzyludzkich?

Kij przybiera wiele form. Może obejmować krytykowanie, osądzanie, wymaganie, obrażanie, grożenie lub zastraszanie. Często wiąże się z dzieleniem, obwinianiem lub negatywną oceną drugiej osoby lub mówieniem ostrych słów.

I niejednokrotnie wiąże się z celowym wycofywaniem rzeczy, o których wiemy, że druga osoba ich pragnie, takich jak uczucie, troska, ciepło, życzliwość, wdzięczność, towarzystwo lub „kogoś, kto wysłucha”.

Techniczny żargon psychobiznesowy określający używanie kija to „przymus”. Wszyscy mamy naturalną tendencję do polegania na nim, ponieważ faktem jest, że bardzo często to działa. Zazwyczaj, gdy stosujemy przymus wobec innych, zaspokajamy nasze potrzeby. Robią to, czego od nich oczekujemy.

Skutki przymusu i negatywnej oceny

Ale jaki wpływ mają skutki przymusu w relacjach na dłuższą metę? Jak wpływa to na więź z drugą osobą – niezależnie od tego, czy jest to przyjaciel, dziecko, partner czy pracownik?

Badania na ten temat są jasne. Im bardziej polegamy na przymusie, tym gorsze stają się nasze relacje. Im bardziej represyjny jest rodzic, tym bardziej zestresowane i nieszczęśliwe są jego dzieci. Im bardziej władczy menedżer, tym bardziej zestresowani i przygnębieni są jego pracownicy. Im bardziej represyjny małżonek, tym gorszy stan małżeństwa.

Tak jak duże kije sprawiają, że osły są chore i nieszczęśliwe, tak przymus tworzy zestresowanych, niezdrowych ludzi.

Pozytywna motywacja, czyli siła marchewki

Jaka jest więc alternatywa? Zgadłeś: Marchewki! Podobnie jak kij, marchewka może przybierać różne formy. Pozytywna motywacja obejmuje życzliwość, wdzięczność, podziękowanie, spokojną rozmowę, szacunek, ciepło, otwartość, troskę, otwartość umysłu, szczere zainteresowanie drugą osobą, zrozumienie, empatię oraz współczucie.

Zasadniczo celem jest przyłapanie drugiej osoby na tym, że zachowuje się w pożądany przez nas sposób i aktywne nagradzanie jej za to. Nagrodą może być wszystko, od uśmiechu, „dziękuję”, poklepania po plecach, po miły gest.

Budowanie dobrych relacji: Zasada 5:1

„Chwileczkę”, możesz pomyśleć, „nie powinienem musieć im dziękować, uśmiechać się do nich ani być dla nich miły – powinni po prostu to zrobić!”. To całkowicie naturalne, że masz takie myśli – i jeśli nie zależy ci na długoterminowej jakości związku oraz zdrowiu drugiej osoby, możesz zostać przy kiju.

Ale jeśli Twoim celem jest budowanie dobrych relacji i zależy ci na dobrostanie swoich bliskich czy współpracowników, wtedy najlepszym rozwiązaniem jest przechodzenie na marchewkę. Magiczny stosunek marchewki do kija wynosi co najmniej 5:1. Innymi słowy, co najmniej 5 razy więcej aktywnego nagradzania zachowań, które lubisz, niż karania tych, których nie lubisz. Dla większości z nas nie przychodzi to naturalnie, ale jest to nawyk, który warto w sobie wyrobić!

Lek na lenistwo. Jak zbudować autentyczną motywację

Zastanawiasz się, jak pokonować lenistwo w codziennym życiu? Często to, co nazywamy brakiem chęci do działania, ma o wiele głębsze przyczyny, które warto poznać, aby zbudować prawdziwe i trwałe zaangażowanie.

Jak pokonować lenistwo: Lek na lenistwo. Jak zbudować autentyczną motywację

Autor Steven C. Hayes | Źródło
Polska wersja Uczę się ACT

Nie ma czegoś takiego jak lenistwo. Często używamy słowa „leniwy” jako ogólnego terminu opisującego kogoś, kto nie chce wykonywać pewnych zadań lub obowiązków. Nie dostrzegamy jednak rzeczywistych powodów, dla których ktoś jest niechętny do działania. Całkowicie ignorujemy wiele aspektów i przyczyn zachowania i po prostu sprowadzamy daną osobę do etykiety „leniwej”. Tak jakby lenistwo było nieodłączną częścią jej tożsamości. Co gorsza, nauczyliśmy się wiązać z lenistwem wstyd i poczucie winy, co sprawia, że myślimy mniej o osobie, którą nazywamy „leniwą” – niezależnie od tego, czy są to inni ludzie, czy, co bardziej prawdopodobne, my sami.

Etykiety przypisywane sobie lub innym są odczłowieczające, gdy nie doceniamy dlaczego. Aby uniknąć takiego uprzedmiotowienia, musimy znać rzeczywiste zmienne kontrolujące. Załóżmy na przykład, że dowiedziałeś się, że tak zwana „leniwa” osoba dorosła była okropnie wykorzystywana jako dziecko, gdy tylko wykazywała inicjatywę. Czy nadal możesz swobodnie przypisywać jej tę etykietę? Mam nadzieję, że nie. A jeśli nie, to od kiedy nagle zasługujesz na mniejszą uwagę niż ta, którą poświęciłbyś innym? Dlaczego nie podejść z ciekawością do własnego tak zwanego „lenistwa”?

Gdybyśmy sięgnęli głębiej, moglibyśmy dowiedzieć się, że nasza niechęć do wykonywania pewnych zadań lub obowiązków może być napędzana przez:

  • uleganie głęboko zakorzenionemu lękowi przed niepewnością,
  • uwikłanie w powtarzające się obawy o przyszłość,
  • poczucie „bycia niewystarczająco dobrym”,
  • doświadczanie braku jasno określonych wartości w życiu,
  • uprzedmiotowienie siebie i zbyt wymagający harmonogram, zawsze wypełniony po brzegi,
  • niską jakość snu w nocy,
  • brak bliskich i wspierających relacji,
  • dietę bogatą w cukier i tłuszcze nasycone,
  • i wiele innych podobnych czynników.

Istnieje wiele potencjalnych źródeł tego, dlaczego robimy rzeczy, które robimy, w tym dlaczego czasami brakuje nam motywacji. Co jest odpowiedzialne za twoje „lenistwo”? Trudno powiedzieć, ponieważ zawsze zależy to od ciebie, twojej historii i sytuacji. Po prostu nie ma jednego uniwersalnego sposobu na zrozumienie motywacji. Jesteś indywidualnością i aby iść naprzód, musisz być bardziej ciekawy dlaczego.

Krok #1 Sprawdź, co napędza twoją motywację

Niestety, odpowiedzi, które twój umysł daje ci na temat twojego własnego zachowania, są często fałszywe lub nieprzydatne. Z tego powodu pierwszym krokiem do przezwyciężenia „lenistwa” (tj. niechęci) jest dokładniejsza obserwacja samego siebie. Musisz zauważyć, jak twoje zaangażowanie wzrasta i przepływa oraz sytuacje, które na nie wpływają. Może się to wydawać dość proste, a jednak jest dalekie od tego, ponieważ nasze umysły są zaskakująco słabe, jeśli chodzi o wiedzę, dlaczego robimy rzeczy, które robimy. Badania wykazały, że zdecydowana większość naszych wyborów jest napędzana przez wpływy, które wykraczają poza proste formuły oparte na regułach, które przechowujemy w naszych głowach. Na przykład trzymanie ciepłej filiżanki kawy może wpływać na postrzeganie innych jako bardziej ciepłych i przyjaznych. Tak, naprawdę!

Jest to jeden z powodów, dla których szukanie pomocy u profesjonalisty może być pomocne, ponieważ może on wskazać nasze martwe punkty, zwłaszcza jeśli świadczy pomoc opartą na dowodach naukowych w zrozumieniu procesów, które wyjaśniają nasze zachowanie. Na szczęście nie musisz być świadomy każdego czynnika, który napędza twoje zachowanie – tylko tych, które mają największe znaczenie – i sam możesz zebrać wiele potrzebnych informacji.

Zacznij to udoskonalanie od odrobiny introspekcji. Najpierw oceń swój poziom motywacji w skali od jednego do dziesięciu (1 = brak motywacji; 10 = najwyższa motywacja). Następnie poświęć chwilę, aby pomyśleć o czasie, w którym czułeś się bardziej zmotywowany niż ten (nie martw się – jeśli to ćwiczenie jest potrzebne, nie będziesz miał 10 na początku!). Teraz zadaj sobie pytanie, co było wtedy inne? Zapisz wszystko, co przyjdzie Ci do głowy, a co mogło odegrać jakąś rolę. Jeśli masz wątpliwości, napisz to. Nie chodzi tu o dokładność, ale o uchwycenie pomysłów.

Krok #2 Rób coś innego przez tydzień i obserwuj, co się dzieje

Nie wszystko, co zapisałeś, będzie istotne, więc następnym krokiem jest zwiększenie skrupulatności. Wybierz jeden czynnik, który Twoim zdaniem może wpływać na Twoją motywację (najlepiej taki, nad którym masz pewną kontrolę, np. dobry sen). A teraz zapisz pomysły na to, co możesz zrobić, aby zmienić ten jeden czynnik na lepsze. Na przykład, jeśli zmagasz się z problemem dobrej jakości snu, możesz kłaść się do łóżka wcześniej, kupić maskę do spania, przestać jeść późno w nocy, uwolnić się od niepokojących myśli itp. Jest to kolejna okazja, w której terapeuta może być nieoceniony, ponieważ może wskazać ci skuteczne strategie i jak je właściwie zastosować.

Teraz wybierz jedną z zapisanych strategii i faktycznie dokonaj zmiany. Jeśli uważasz, że powinieneś chodzić spać wcześniej, zrób to i trzymaj się tego przez kilka dni. Albo kup maseczkę do spania i wypróbuj ją. Rób to konsekwentnie przez co najmniej tydzień. Jeśli uważasz, że jest to zbyt trudne, ułatw to.

Przykładowo, jeśli pójście spać o 22:00 jest zbyt ambitne, spróbuj pójść spać godzinę lub dwie później. W międzyczasie stale obserwuj, co się dzieje (istnieje wiele aplikacji, które mogą ci pomóc) i oceniaj, jak bardzo jesteś zmotywowany na co dzień.

Krok #3 Cofnij się, zastanów i spróbuj ponownie

Po wdrożeniu zmiany przez tydzień, nadszedł czas na refleksję. Czy zmiana przyniosła zamierzony efekt? Czy pomijanie nocnych przekąsek rzeczywiście sprawiło, że łatwiej zasypiałeś i rano czułeś się bardziej wypoczęty? Jeśli udało ci się poprawić wybrany czynnik, świetnie! Jak wpłynęło to na twoją motywację? Jeśli nic się nie wydarzyło, to mniej wspaniale, ale nadal dobrze, ponieważ czegoś się nauczyłeś.

Prawda jest taka, że poprawa każdego obszaru życia będzie prawdopodobnie wymagała eksperymentowania metodą prób i błędów, ponieważ jesteś wyjątkowy. To, co działa dla ciebie, może nie przypominać tego, co działa dla kogoś innego. Podczas gdy niektóre strategie mogą być pomocne, inne nie bardzo. I trudno jest powiedzieć, które są które, dopóki ich nie wypróbujesz. Co więcej, rzeczy, które pomogły ci wcześniej, mogą stać się nieskuteczne – lub na odwrót. Oznacza to, że uczenie się, jak iść naprzód, nie jest kwestią „raz, a dobrze”, ale ciągłym procesem. To, co było prawdą lata temu, może już nie być prawdą.

Musisz a) uświadomić sobie zmieniające się wymagania swojej obecnej sytuacji życiowej i b) odpowiednio się do niej dostosować. Wymaga to praktyki i cierpliwości. Oznacza to ciągły proces uczenia się, aby stać się bardziej samoświadomym, zauważając, jak twoje wybory – zarówno małe, jak i duże – wpływają na twoje codzienne życie.

Podstępną częścią „lenistwa” jest to, że mówi ci, że musisz zacząć z innego miejsca niż to, w którym się znajdujesz. To niemożliwe. Bycie naprawdę ciekawym siebie pomoże ci być bardziej współczującym w miejscu, w którym się znajdujesz. Jeśli zmagasz się z zaangażowaniem, to dlatego, że rzeczywiste czynniki wpływają na ciebie w bardzo realny sposób. Nie ma czegoś takiego jak „bycie leniwym”. Dowiedz się, jak pokonać lenistwo i jak zaangażowanie działa w twoim przypadku – zawsze sięga głębiej.

Różne oblicza traumy

Słowo „trauma” wywodzi się z języka greckiego i oznacza „ranę”, natomiast „psyche” to po łacinie „dusza”. Z tych starożytnych pojęć czerpie zarówno kliniczny termin „uraz psychiczny”, jak i poetyckie określenie „rana duszy”, które doskonale oddaje cierpienie i udrękę nierozerwalnie związane z doświadczeniem traumy.

Zrozumienie natury traumy

Różne oblicza traumy

Autor: Russ Harris | Źródło
Polska wersja: Uczę się ACT

Ten drugi termin wydaje się znacznie lepiej oddawać głęboką udrękę i cierpienie tak często związane z traumą. Ból spowodowany tymi ranami – fizycznymi, emocjonalnymi, psychologicznymi lub duchowymi – może wpływać na każdy obszar ludzkiego życia, a jego skutki są często druzgocące: zrujnowane poglądy na świat, zachwiane poczucie siebie, utrata zaufania, bezpieczeństwa lub znaczenia. Lista jest długa.

Rany duszy mogą pojawić się w każdym wieku. Dla niektórych traumy zaczynają się w dzieciństwie, z rąk krzywdzących opiekunów. Dla innych dopiero w wieku dorosłym coś rozrywa ich świat na strzępy. A kiedy te wstrząsające wydarzenia mają miejsce, mogą wpływać na wszystko: relacje, pracę, wypoczynek, finanse, zdrowie fizyczne, zdrowie psychiczne – nawet na samą strukturę mózgu.

W terapii akceptacji i zaangażowania (ACT) intensywnie pracujemy z każdym aspektem tych ran duszy: myślami, emocjami, wspomnieniami, doznaniami, impulsami, reakcjami fizjologicznymi i samym ciałem. Czasami praca ta stanowi dla nas ogromne wyzwanie. Nieuchronnie wyzwala ona nasze własne bolesne myśli i uczucia: być może niepokój, smutek lub poczucie winy. Może powodować frustrację lub rozczarowanie. Pojawić się mogą zmartwienia, zwątpienie w siebie lub samoosądzanie. Ale kiedy robimy miejsce dla własnego dyskomfortu, zagłębiamy się w nasze współczucie i tworzymy świętą przestrzeń terapeutyczną – miejsce, w którym stoimy ramię w ramię z naszymi klientami, aby pomóc im zrozumieć, co się stało.

Trzy strumienie objawów traumy

Wiele z tych problemów maskuje traumatyczną historię, która leży u ich podstaw, pozostawiając ją głęboko zakopaną i dawno zapomnianą. I chociaż mówimy o „prostej” traumie (reakcji na jedno duże traumatyczne wydarzenie) lub „złożonej” traumie (odnoszącej się do wielu traumatycznych wydarzeń w długim okresie, często zaczynających się w dzieciństwie), istnieje wiele odcieni szarości pomiędzy tymi skrajnościami. Jednak bez względu na to, jak prosta lub złożona może być trauma, zawsze wiąże się ona z trzema strumieniami objawów, które nieustannie wpływają i wypływają z siebie nawzajem:

  • Ponowne przeżywanie traumatycznych wydarzeń: Ludzie ponownie przeżywają traumatyczne wydarzenia na różne sposoby, w tym poprzez koszmary senne, retrospekcje, ruminacje oraz natrętne myśli i emocje.
  • Skrajności nadmiernego i niedostatecznego pobudzenia: W przypadku klientów zamiast o „nadmiernym pobudzeniu” mówimy o „trybie walki lub ucieczki”, który powoduje złość, drażliwość, strach, niepokój, nadmierną czujność, trudności ze snem i słabą koncentrację. Podobnie, zamiast o „hipoarousalu” mówimy o „trybie zmrożenia lub upadku”: unieruchomieniu i wyłączeniu ciała, co sprzyja apatii, letargowi, braku zaangażowania, odrętwieniu emocjonalnemu i stanom dysocjacyjnym.
  • Nieelastyczność psychologiczna: Nadrzędnym celem ACT jest rozwijanie elastyczności psychologicznej: zdolności do bycia obecnym, skoncentrowanym i zaangażowanym w to, co robimy. Do pełnego otwarcia się na nasze doświadczenie, pozwalając, aby nasze myśli i emocje były takie, jakie są w danej chwili oraz do skutecznego działania, kierując się naszymi wartościami. Mówiąc prościej: „Bądź obecny, otwórz się i rób to, co ważne”.

Odwrotną stroną tego jest psychologiczna nieelastyczność, która sprowadza się do:

  • fuzji poznawczej (nasze treści poznawcze – w tym myśli, obrazy, wspomnienia, schematy i podstawowe przekonania – dominują nad naszą świadomością i naszymi działaniami).
  • unikania doświadczenia (ciągła próba uniknięcia lub pozbycia się niechcianych myśli, emocji, doznań i wspomnień – nawet jeśli jest to problematyczne).
  • oddalenia od wartości (brak jasności lub oderwanie od naszych podstawowych wartości).
  • nieskutecznych działań (nieefektywne wzorce zachowań, które na dłuższą metę pogarszają jakość życia, takie jak wycofanie społeczne, samookaleczanie i nadmierne zażywanie narkotyków).
  • utraty kontaktu z chwilą obecną (rozproszenie uwagi, brak zaangażowania i odłączenie się od myśli i uczuć).

Te trzy strumienie objawów – doświadczanie traumy, skrajne pobudzenie i brak elastyczności psychologicznej – nakładają się na siebie i wzmacniają nawzajem na niezliczone złożone sposoby, powodując naprawdę szeroki zakres problemów klinicznych.

Czym jest ACT skoncentrowany na traumie (TFACT)?

ACT skoncentrowany na traumie (TFACT) nie jest ani protokołem, ani metodą terapii jednego konkretnego zaburzenia, takiego jak PTSD. Jest to oparte na współczuciu, skoncentrowane na ekspozycji podejście do ACT, które jest (a) zorientowane na traumę: czerpiąc z odpowiednich dziedzin, takich jak nauka ewolucyjna (ES), teoria poliwagalna, teoria przywiązania i inhibicyjny model uczenia się; (b) świadome traumy: dostrojone do możliwej roli traumy w szerokim zakresie zagadnień klinicznych; oraz (c) wrażliwe na traumę: wyczulone na ryzyko związane z pracą doświadczeniową, zwłaszcza medytacją uważności.

TFACT ma trzy przeplatające się wątki, które odnoszą się do wszystkich kwestii związanych z leczeniem traumy psychicznej: życie w teraźniejszości, uzdrawianie przeszłości i budowanie przyszłości.

Życie w teraźniejszości

Jest to lwia część naszej pracy w TFACT. Obejmuje ona pomoc klientom w nauczeniu się, jak się ugruntować i skupić, złapać się na odłączeniu lub dysocjacji i przywrócić swoją uwagę do tu i teraz. Jak połączyć się z ciałem i być w nim „jak w domu”, przezwyciężyć wyniszczające nadmierne pobudzenie i paraliżujące niedostateczne pobudzenie, uwolnić się od trudnych myśli i emocji, praktykować współczucie dla siebie w odpowiedzi na ból. Jak koncentrować się i angażować w to, co robimy, przerwać rozpamiętywanie przeszłości i martwienie się o przyszłość. Jak uzyskać dostęp do elastycznego, zintegrowanego poczucia siebie. Jak zawężać, poszerzać, podtrzymywać lub przenosić uwagę w zależności od potrzeb. Wreszcie jak ćwiczyć regulację emocji zgodną z ACT, delektować się i doceniać przyjemne doświadczenie oraz łączyć się z wartościami, żyć nimi i działać na ich podstawie. Obejmuje również trening umiejętności w razie potrzeby (np. asertywność i umiejętności komunikacyjne), aby umożliwić życie oparte na wartościach.

Uzdrawianie przeszłości

Tutaj badamy z klientami, w jaki sposób ich przeszłość ukształtowała ich obecne myśli, uczucia i zachowania, a także aktywnie pracujemy z myślami zorientowanymi na przeszłość i związanymi z nimi emocjami. Obejmuje to pracę z „wewnętrznym dzieckiem”, ekspozycję na traumatyczne wspomnienia, przebaczenie i żałobę.

Budowanie przyszłości

Korzystamy tu z wyznaczania celów opartych na wartościach, w tym planów zapobiegania nawrotom, aby pomóc klientom zaplanować i przygotować się na przyszłość. Idealnie byłoby, gdybyśmy dążyli do „wzrostu pourazowego”: rozwoju i zmiany w pozytywny sposób poprzez trudy przeszłości oraz wykorzystanie mocnych stron, spostrzeżeń i mądrości zdobytych po drodze do budowania lepszej przyszłości.

Oblicza traumy w terapii ACT

Wielopoziomowa ewolucja kulturowa: Od nowej teorii do praktycznych zastosowań

Wielopoziomowa ewolucja kulturowa stanowi fundament nowoczesnego rozumienia mechanizmów, które kształtują ludzkie społeczeństwa, od małych zespołów po globalne struktury zarządzania.

Wielopoziomowa ewolucja kulturowa: od nowej teorii do praktycznych zastosowań

Autorzy: David Sloan Wilson, Guru Madhavan, Michele J. Gelfand, Steven C. Hayes, Paul W. B. Atkins i Rita R. Colwell | Źródło
Polska wersja: Uczę się ACT

Abstrakt

Nauka o ewolucji doprowadziła do wielu praktycznych zastosowań ewolucji genetycznej, ale niewielu praktycznych zastosowań ewolucji kulturowej. Wynika to z faktu, że badanie ewolucji było skoncentrowane na genach przez większość XX wieku, spychając ludzkie zmiany kulturowe do innych dyscyplin. Formalne badanie ewolucji kulturowej człowieka rozpoczęło się w latach 70. XX wieku i dojrzało do punktu, w którym można wyprowadzić praktyczne zastosowania. Przedstawiamy przegląd tych zmian dla obszarów nauki i inżynierii systemów złożonych, ekonomii, biznesu oraz zdrowia psychicznego.

Teoria ewolucji Darwina jest znana ze swojego zakresu wyjaśniania, co skłoniło genetyka Theodosiusa Dobzhansky’ego do zadeklarowania w 1973 roku, że „nic w biologii nie ma sensu inaczej niż w świetle ewolucji”. Jednak „nowoczesna synteza” stała się „wielkim zwężeniem” – badanie ewolucji ograniczono niemal całkowicie do genetyki.

Dopiero w latach 70. XX wieku myśliciele ewolucyjni zdefiniowali dobór naturalny jako proces łączący triadę wariancji, selekcji i replikacji – niezależnie od mechanizmów. Obecnie badanie ewolucji kulturowej u ludzi jest w pełnym rozkwicie, a postępy te mają praktyczne zastosowania w pozytywnych zmianach, od jednostki po globalne zarządzanie.

Dlaczego jesteśmy takim gatunkiem kulturowym

Wyróżniamy się zdolnością do przekazywania wyuczonych informacji przez pokolenia w sposób kumulatywny oraz do manipulowania środowiskiem. Zdolności te umożliwiły naszym przodkom adaptację znacznie szybszą niż droga genetyczna. Naukowcy zidentyfikowali trzy czynniki odpowiadające za tę zdolność: prospołeczność, kontrolę społeczną i myślenie symboliczne.

Prospołeczność

Prospołeczność to każde zachowanie zorientowane na dobro innych lub grupy jako całości. Najlepszym przykładem jednostki adaptacyjnej jest organizm, którego komórki działają na korzyść całości. W tym kontekście Homo sapiens kwalifikuje się jako gatunek wysoce prospołeczny w porównaniu z naszymi najbliższymi krewnymi.

Podstawowy problem życia społecznego u wszystkich gatunków polega na tym, że zachowania prospołeczne mają wadę w porównaniu z zachowaniami zorientowanymi na siebie w tej samej grupie. Jednak grupy współpracujące przewyższają grupy, których członkowie nie potrafią się zjednoczyć. Jak ujęto w literaturze: „Samolubstwo pokonuje altruizm w grupach. Grupy altruistyczne pokonują grupy samolubne”.

Logikę selekcji dwupoziomowej można rozszerzyć na wiele poziomów hierarchii: od genów po ekosystemy i od małych grup do globalnego zarządzania. Adaptacja na dowolnym poziomie wymaga procesu selekcji na tym poziomie.

Kontrola społeczna

Kontrola społeczna polega na karaniu jednostek, które nie zachowują się prospołecznie. Sprawia to, że współpraca staje się selektywnie korzystna. W małych społecznościach ludzkich kontrola społeczna została podniesiona do poziomu sztuki poprzez normy, monitorowanie i nagradzanie statusu.

Antropolog Christopher Boehm opisał to jako „odwróconą dominację”. Ewolucja ludzkiej prospołeczności jest procesem samoudomowienia, co potwierdzają dowody anatomiczne w zapisie kopalnym H. sapiens. Stłumienie zakłócającej selekcji na niższym poziomie pozwala, aby selekcja na wyższym poziomie stała się główną siłą ewolucyjną.

Myśl symboliczna

Największą adaptacją umysłową na poziomie grupy jest zdolność do myślenia symbolicznego. Ludzie potrafią utrzymywać elastyczny inwentarz symboli o wspólnym znaczeniu. System symboliczny staje się systemem dziedziczenia kulturowego, który współewoluuje z genami.

Koewolucja ta, zwana teorią podwójnego dziedziczenia, sprawia, że ewolucja kulturowa często odgrywa wiodącą rolę. Przykładem jest ewolucja wchłaniania laktozy u dorosłych po kulturowym rozwoju mleczarstwa. Współczesne życie to ciągłe przeciąganie liny między poziomami selekcji, a pozytywna zmiana wymaga przywrócenia funkcjonalnej organizacji.

Praktyczne zastosowania

Pomysły te można zastosować w czterech głównych obszarach działalności człowieka.

Nauka i inżynieria systemów złożonych

Istnieje kluczowe rozróżnienie między systemem, który jest adaptacyjny jako całość (CAS1 – np. układ odpornościowy), a systemem złożonym z czynników realizujących własne strategie (CAS2 – np. natężenie ruchu). Systemy CAS2 nie organizują się automatycznie w CAS1 – wymagana jest do tego teoria selekcji wielopoziomowej.

Niemal każda patologia społeczna wynika z działania czynników w sprzeczności. Przekształcenie systemów CAS2 w CAS1 wymaga zarządzanego procesu ewolucji kulturowej na poziomie systemu. Przykładem jest cykl ciągłego doskonalenia w firmie Toyota, gdzie wydajność całego zakładu jest celem selekcji.

Ekonomia i biznes

Metafora „niewidzialnej ręki” sugeruje, że dążenie do własnego interesu przynosi korzyści ogółowi. Jest to przeciwieństwo selekcji wielopoziomowej, gdzie interes niższej skali osłabia dobro wspólne. Politolog Elinor Ostrom wykazała, że grupy mogą samodzielnie zarządzać zasobami, jeśli wdrożą osiem podstawowych zasad projektowania (CDP).

Zasady projektowania grup (CDP):

  • CDP1: Silne poczucie tożsamości i celu.
  • CDP2-6: Koordynacja interakcji i tłumienie zachowań destrukcyjnych.
  • CDP7-8: Zasady dla interakcji międzygrupowych.

Badania wykazują, że grupy biznesowe mają braki w tych zasadach, co skutkuje brakiem autonomii i poczucia celu u pracowników. Wielopoziomowa teoria ewolucji kulturowej pozwala postrzegać patologie modelu wartości dla akcjonariuszy jako błędy systemowe.

Zdrowie psychiczne i dobrostan

Psychologia kliniczna może traktować osobę jako ewoluującą jednostkę. Ludzki system behawioralny przypomina układ odpornościowy – posiada komponent wrodzony i adaptacyjny (zdolność do zmiany przez konsekwencje).

Traktowanie osoby jako ewoluującej jednostki

Terapie „trzeciej fali”, takie jak terapia akceptacji i zaangażowania (ACT), pomagają zarządzać procesem osobistej ewolucji. Kluczowym konstruktem jest elastyczność psychologiczna – zdolność do wykazywania zdrowej zmienności i selekcji zachowań zgodnych z wartościami. Programy samopomocowe WHO, takie jak „Self-Help Plus”, skutecznie zmieniają zdolności adaptacyjne ofiar wojny i osób w stresie.

Wiele poziomów terapii

Psychoterapia jest procesem społecznym. Ludzie ewoluowali w grupach, więc izolacja społeczna jest interpretowana przez organizm jako sytuacja awaryjna. Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest osadzenie jednostki w odpowiednio ustrukturyzowanych grupach wsparcia. Gdy terapeuta modeluje elastyczność, a klient ją internalizuje, powstaje samopowielający się system wsparcia.

Globalna zmiana

Zasady selekcji wielopoziomowej są niezależne od skali. To, co patologiczne w skali makro, często wynika z prospołeczności w skali mikro (np. nepotyzm lub nacjonalizm).

System ziemski jako ostateczna jednostka selekcji

Jedynym rozwiązaniem jest projektowanie polityk z myślą o dobrobycie całego systemu ziemskiego. Selekcja w skali planetarnej wymaga świadomego wyboru celu, jakim jest prosperowanie planety. Musimy działać jako projektanci systemów, pamiętając, że selekcja na poziomie całych systemów to ręka, która oddziela zachowania pożyteczne od destrukcyjnych.

Małe grupy jako komórki wielokomórkowych społeczeństw

Podstawową jednostką ludzkiego społeczeństwa nie jest jednostka, lecz mała, funkcjonalna grupa. Systemy symboliczne XX wieku osłabiły tę tkankę społeczną, ale trend ten można odwrócić. Odbudowa tkanki komórkowej społeczeństwa jest kluczem do skutecznych działań na większą skalę.

Znaczenie kontroli społecznej i mezoskalowych tożsamości społecznych

Tożsamości mezoskalowe (narodowość, religia) są częścią naszej przeszłości ewolucyjnej. Teoria podwójnego dziedziczenia pokazuje, że różnice kulturowe są głębokie. Pojęcie niedopasowania ewolucyjnego wyjaśnia, dlaczego stare nawyki kulturowe zawodzą w antropocenie.

Podział na kultury „ścisłe” (silne normy w obliczu zagrożeń) i „luźne” (tolerancja w bezpiecznych warunkach) okazał się kluczowy podczas pandemii COVID-19. Narody o luźnej kulturze miały trudności z natychmiastowym działaniem zbiorowym, co skutkowało wyższą śmiertelnością. Każda tożsamość społeczna musi ewoluować, by funkcjonować w kontekście globalnego dobra.

Zakończenie darwinowskiej rewolucji

Wielopoziomowa ewolucja kulturowa pozwala odpowiedzieć na wielkie pytania dotyczące pochodzenia człowieka i różnorodności. Na poziomie praktycznym uczy nas, że współpraca i adaptacja wymagają świadomego strukturyzowania środowisk społecznych. Rozumiejąc te procesy, możemy rozwijać polityki, które budują świat działający na rzecz wszystkich ludzi.

Bibliografia

  1. T. Dobzhansky, Nothing in biology makes sense except in the light of evolution (1973).
  2. E. Jablonka, M. Lamb, Evolution in Four Dimensions (2006).
  3. L. L. Cavalli-Sforza, M. W. Feldman, Cultural Transmission and Evolution (1981).
  4. R. Boyd, P. J. Richerson, Culture and the Evolutionary Process (1985).
  5. J. Henrich, The Secret of Our Success (2015).
  6. P. W. D. Atkins, D. S. Wilson, S. C. Hayes, Prosocial (2019).
  7. E. Ostrom, Governing the Commons (1990).
  8. S. C. Hayes, S. G. Hofmann, D. S. Wilson, Clinical psychology is an applied evolutionary science (2020).

Podejście do neuroróżnorodności oparte na mocnych stronach

Współczesne spojrzenie na zdrowie psychiczne i neuroróżnorodność coraz częściej odchodzi od tradycyjnego skupiania się wyłącznie na deficytach. Zamiast tego, na znaczeniu zyskuje psychologia pozytywna, która pomaga odkrywać i rozwijać naturalne predyspozycje oraz zasoby drzemiące w każdym człowieku.

Psychologia pozytywna a podejście do neuroróżnorodności oparte na mocnych stronach

Autor Joyce Vromen | Źródło
Polska wersja Bartosz Kleszcz

Kluczowe punkty

  • Większość podejść do ADHD, autyzmu i powiązanych stanów nadal opiera się na medycznym modelu bazującym na deficytach.
  • Z kolei ruch na rzecz neuroróżnorodności preferuje model oparty na mocnych stronach.
  • Niedawno zaproponowane 4-płaszczyznowe podejście może pomóc zidentyfikować i pielęgnować mocne strony osób neuroatypowych.

Na nasze obecne myślenie o zdrowiu psychicznym nadal nieproporcjonalnie duży wpływ ma tak zwany model medyczny, który konceptualizuje różnice poznawcze w kategoriach niepełnosprawności lub choroby. Na przykład terminy takie jak zaburzenia ze spektrum autyzmu (często nazywane po prostu autyzmem lub w skrócie ASD) i zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) wywodzą się z poglądu skoncentrowanego na niepełnosprawności. Pod wieloma względami nasze obecne myślenie nadal koncentruje się przede wszystkim na deficytach oraz tych zachowaniach i funkcjach poznawczych, których osoby z autyzmem lub ADHD nie mogą wykonywać tak dobrze, jak osoby bez takiej diagnozy.

Ruchy na rzecz neuroróżnorodności

W przeciwieństwie do tego poglądu skoncentrowanego na niepełnosprawności, neuroróżnorodność jest koncepcją, która postrzega różnice w zachowaniu i funkcjonowaniu mózgu jako normalne różnice w populacji, a nie zaburzenia. Neuroróżnorodność została po raz pierwszy ukuta przez działaczkę i socjolog Judy Singer w jej pracy magisterskiej na temat autyzmu z 1998 roku. Obecnie definicja neuroróżnorodności poszerzyła się i obejmuje szereg różnic poznawczych, w tym między innymi autyzm, ADHD, dysleksję i dyskalkulię.

Ruch(y) na rzecz neuroróżnorodności bazuje na modelu opartym na mocnych stronach, a nie na modelu deficytów. Ruch ten argumentuje, że tylko dlatego, że osoby neuroatypowe stanowią mniejszość i wykazują różnice poznawcze i behawioralne w stosunku do grupy normatywnej, nie oznacza to występowania deficytów. Ruch ten pokrywa się z ruchami wspierającymi różnorodność demograficzną, takimi jak ruch na rzecz praw kobiet (płeć), ruch Black Lives Matter (rasa) i ruch LGBTQI+ (orientacja seksualna, płeć).

Model neuroróżnorodności oparty na mocnych stronach

Ostatecznym celem ruchu (ruchów) na rzecz neuroróżnorodności jest integracja, równość i spełnienie potencjału każdego człowieka. W rozdziale książki „Neuroróżnorodność” badacze Lawrence Fung i Nancy Doyle argumentują, że aby odnieść sukces, musimy uwzględnić różne modele – w tym medyczne, ewolucyjne, społeczne i polityczne – w celu opracowania jednolitej teorii neuroróżnorodności.

Aby to zrobić, proponują oni oparty na mocnych stronach model neuroróżnorodności (SBMN), który opiera się na czterech najnowszych osiągnięciach w psychologii i psychiatrii, które uznają wyzwania związane z neuroróżnorodnością, ale także podkreślają jej mocne strony. Po pierwsze, SBMN opiera się na teorii inteligencji wielorakich Gardnera, która sugeruje, że ludzkie zdolności są bardziej zróżnicowane i wszechstronne niż proponowane przez większość obecnych testów IQ i sugeruje, abyśmy przyjęli bardziej kompleksowe podejście do oceny inteligencji.

Po drugie, SBMN opiera się na dziedzinie, jaką jest psychologia pozytywna, która została zaprojektowana w celu promowania dobrostanu, zadowolenia i satysfakcji. Kiedy stosujemy psychologię pozytywną do neuroróżnorodności, podkreślamy mocne strony tkwiące w warunkach neuroróżnorodności i to, w jaki sposób pozwalają one na osiągnięcie osobiście istotnych celów życiowych i wartości. Psychologia pozytywna kładzie nacisk na zrównoważony, zorientowany na mocne strony styl życia, który zwiększa świadomość osobistych mocnych stron, wiarę w swoje możliwości, zaangażowanie w relacje i zwiększone zadowolenie z siebie poprzez skuteczne działanie.

Po trzecie, SBMN czerpie z psychiatrii pozytywnej, która koncentruje się na pozytywnych cechach, mocnych stronach i czynnikach ochronnych. Podejścia psychoedukacyjne są preferowane w psychiatrii pozytywnej w celu zwiększenia dobrostanu i rozwoju osobistego. Przewiduje się, że pozytywna psychiatria zmniejszy występowanie różnych trudności związanych ze zdrowiem psychicznym.

Po czwarte, SBMN opiera się na siedmiu wektorach rozwoju Chickeringa, które opisują szereg etapów rozwojowych, przez które wszyscy musimy przejść, aby rozwijać się optymalnie. SBMN sugeruje, że osoby neuroatypowe mają możliwość pracy nad realizacją swoich zadań rozwojowych w szkole lub pracy. Co więcej, sugeruje, że tworzone są środowiska przyjazne dla osób neuroatypowych, a pracownicy służby zdrowia są upoważnieni do wspierania tych procesów.

Bariery na drodze do integracji są nadal wyraźne

Badania pokazują, że osoby neuroatypowe częściej nie są w stanie osiągnąć swojego potencjału edukacyjnego, są bezrobotne lub przebywają w więzieniu. Co więcej, osoby neuroatypowe mają zwiększone prawdopodobieństwo wystąpienia lęku i trudności z nastrojem. Dopóki te bariery utrudniające integrację są nadal aktualne, ciągły rozwój podejść do neuroróżnorodności opartych na mocnych stronach będzie szczególnie istotny.

Siedem terminów ACT o więcej niż jednym znaczeniu

Wiele pojęć w terapii ACT bywa dla pacjentów i specjalistów zagmatwanych ze względu na swoje wielorakie interpretacje. Jednym z najlepszych przykładów jest fuzja poznawcza, wokół której narosło sporo nieporozumień. Poniższy artykuł wyjaśnia siedem najpopularniejszych terminów, aby ułatwić zrozumienie mechanizmów elastyczności psychologicznej.

Jak fuzja poznawcza i inne pojęcia definiowane są w ACT?

Autor: Russ Harris | Źródło
Polska wersja: Bartosz Kleszcz

ACT może być czasami nieco frustrujące lub zagmatwane, ponieważ wiele popularnych terminów ma więcej niż jedno znaczenie lub interpretację. Rzućmy okiem na siedem najpopularniejszych z nich.

1. Fuzja poznawcza

Fuzja poznawcza odnosi się do dominacji naszych procesów poznawczych nad naszym jawnym lub niejawnym zachowaniem. Najczęściej termin fuzja dotyczy problematycznej dominacji treści poznawczych. To znaczy, jeśli nie ma istotnego problemu, etykieta „fuzja” nie ma zastosowania. Na przykład, jeśli leżysz na hamaku, całkowicie „zatracając się” w przyjemnych marzeniach na jawie, co poprawia twoje zdrowie i dobrostan oraz zwiększa przyjemność z letnich wakacji, nie nazwałbyś tego „fuzją”, ponieważ nie jest to problematyczne. Zamiast tego nazwałbyś to czymś w rodzaju „zaabsorbowania swoimi myślami”.

Czasami jednak ludzie używają słowa „fuzja” w odniesieniu do jakiejkolwiek dominacji treści poznawczych nad zachowaniem, niezależnie od tego, czy jest to problematyczne, czy nie. W tej interpretacji powyższy scenariusz śnienia na jawie byłby klasyfikowany jako fuzja, nawet jeśli nie jest problematyczny. (Wiele lat temu używałem tego terminu w drugim znaczeniu; obecnie używam go w pierwszym znaczeniu: problematyczna dominacja).

2. Unikanie doświadczania

Unikanie doświadczania (ang. experiential avoidance, EA) to ciągła próba uniknięcia lub pozbycia się niechcianych myśli, emocji, doznań, impulsów i wspomnień – nawet jeśli jest to problematyczne.

Wiele osób używa terminu EA w odniesieniu do każdej takiej próby. (Jestem jedną z nich, dlatego w moich książkach i na warsztatach często mówię: „EA nie zawsze jest problemem. Staje się problemem tylko wtedy, gdy jest tak nadmierne, sztywne lub nieodpowiednie, że przeszkadza w byciu osobą, którą chcesz być, w robieniu rzeczy, które chcesz robić, w budowaniu życia, które chcesz wieść”).

Jednak niektórzy ludzie używają tego terminu tylko wtedy, gdy próba powoduje znaczące problemy. Innymi słowy, jeśli unikasz niechcianych wewnętrznych doświadczeń w elastyczny sposób, który nie powoduje żadnych znaczących problemów, to nie nazywałbyś tego EA.

3. Gotowość

„Gotowość” jest często opisywana jako cecha działania: możesz zrobić coś ochoczo, lub możesz zrobić to niechętnie / opornie / połowicznie.

Jednak gotowość jest również często używana jako synonim akceptacji: „Czy jesteś gotów mieć to uczucie, jeśli to jest to, na co musisz zrobić przestrzeń, aby móc iść dalej?”.

4. Uważność

Niektórzy ludzie używają terminu „uważność” jako synonimu najwyższego procesu na heksafleksie: „kontakt z chwilą obecną”.

Jednak częściej „uważność” jest terminem parasolowym, który odnosi się do dowolnego lub wszystkich czterech podstawowych procesów uważności w terapii ACT: defuzji, akceptacji, kontaktu z chwilą obecną, ja jako kontekstu.

5. Bycie na haczyku (myśli i emocji)

Niektórzy ludzie używają terminu „bycia na haczyku” jako przyjaznego dla użytkownika synonimu „bycia w fuzji”.

Inni (tacy jak ja) używają „bycie na haczyku” w znacznie szerszym znaczeniu, jako przyjazny dla użytkownika synonim dowolnej formy nieelastycznego reagowania na procesy poznawcze, emocje i doznania. Innymi słowy, „bycie na haczyku” może odnosić się do fuzji lub unikania doświadczenia, dowolnej ich kombinacji. (W punkcie wyboru termin „bycie na haczyku” ma drugie, szersze znaczenie).

6. Odsuwanie się

W popularnym narzędziu znanym jako „punkt wyboru”, termin „odsuwanie się” odnosi się do jawnych lub ukrytych zachowań, które odsuwają nas od naszych wartości. Takie ruchy są często motywowane unikaniem doświadczenia, ale nie zawsze. Zamiast tego mogą być spowodowane fuzją. I mogą być pod kontrolą apetytywną (głównie motywowane dążeniem do czegoś, czego chcesz) lub awersyjną (głównie motywowane unikaniem czegoś, czego nie chcesz).

W popularnym narzędziu znanym jako „matryca” termin „odsuwanie się” odnosi się do jawnych lub ukrytych zachowań, które odciągają cię od niechcianych doświadczeń wewnętrznych. Innymi słowy, są one motywowane unikaniem doświadczenia. Są pod kontrolą awersyjną. I mogą, ale nie muszą, odciągać cię od twoich wartości. (Uwaga, istnieją różne wersje tej matrycy; powyższe komentarze odnoszą się do aktualnych opisów tego narzędzia w podręcznikach).

7. Ja jako kontekst

Najtrudniejszy termin zostawiłem na koniec. W języku potocznym mówimy o dwóch częściach umysłu. Jest część, która myśli – generuje myśli, przekonania, wspomnienia, fantazje itd. Jest też druga część, która po cichu zauważa, skupia się, zwraca uwagę. Jest świadoma tego, co myślimy, czujemy, odczuwamy w ciele lub robimy w danej chwili. Technicznie rzecz biorąc, odnosimy się do tego cichego, zauważającego aspektu nas samych jako „ja jako kontekst”, ale klinicznie używamy terminów takich jak „zauważające ja”, „obserwujące ja” lub „część ciebie, która zauważa”. Jest to najczęstsze znaczenie „ja jako kontekst” w ACT.

Istnieje jednak drugie znaczenie „ja jako kontekst”, które napotkasz. Jest to również synonim „elastycznego przyjmowania perspektywy” – procesu poznawczego, który leży u podstaw defuzji poznawczej, akceptacji, kontaktu z chwilą obecną, samoświadomości, autorefleksji, współczucia, teorii umysłu, empatii, zauważania siebie, wyobrażania sobie siebie w innych czasach i miejscach, postrzegania rzeczy z punktu widzenia innych ludzi i wiele więcej.

Tak więc, jeśli kiedykolwiek byłeś nieco zdezorientowany niektórymi z tych terminów, istnieje ku temu dobry powód. Mam nadzieję, że ten post pomoże nieco rozwiać wątpliwości.

Nadchodzący webinar z Russem Harrisem

Zdjęcie Russa Harrisa Terapia ACT
Russ Harris

Terapia ACT dla zamartwiania się, ruminowania i obsesji

Profesjonalny webinar terapia ACT prowadzony przez światowej sławy eksperta, dr Russa Harrisa, to unikalna okazja dla psychoterapeutów i psychologów, aby zgłębić praktyczne metody pracy z trudnymi procesami poznawczymi pacjentów.

Webinar: Terapia ACT dla zamartwiania się, ruminowania i obsesji

Prowadzący: dr Russ Harris

WAŻNA INFORMACJA ORGANIZACYJNA!Zapisy trwają do czwartku 08.02 do godziny 17.00. Maile ze zgłoszeniem i wpłaty po tej godzinie będą umożliwiały już wyłącznie dostęp do nagrań ze szkolenia.
Szkolenie odbędzie się 11 lutego 2024 (łącznie 4 godziny zegarowe). Wydarzenie jest nagrywane – uczestnicy otrzymują dostęp do nagrania na okres trzech miesięcy.Organizacja: Udział poświadczony jest imiennym certyfikatem z ilością godzin zegarowych.

Tłumaczenie: Szkolenie jest tłumaczone symultanicznie na język polski. Możesz wybrać dźwięk oryginalny (angielski) lub tłumaczenie. Prezentacja oraz materiały do pracy przygotowane są w języku polskim i angielskim.

Dołącz do wydarzenia na FB.

Kto skorzysta z webinaru ACT?

Webinar przeznaczony jest dla praktyków, którzy ukończyli podstawowe szkolenie wprowadzające do terapii ACT. Zapraszamy w szczególności:

  • Psychologów i psychoterapeutów,
  • Psychiatrów,
  • Pracowników socjalnych i pielęgniarki,
  • Studentów psychologii i psychoterapii,
  • Coachów chcących podnieść jakość swojej pracy.

Opis merytoryczny webinaru ACT

Klienci często wpadają w tzw. „analityczny paraliż”, ruminacje i obsesje. Standardowe techniki defuzji czy uważności mogą nie wystarczyć w przypadku tak silnie utrwalonych nawyków. Jeśli chcemy skutecznie pomóc w zmianie tych ukrytych zachowań, musimy podejść do nich z perspektywy całego heksafleksu.

Russ Harris prezentuje model szkolenia „ACT po prostu” – wolny od żargonu, skupiony na prostocie, jasności i praktyce. Poznasz strategie pozwalające zredukować martwienie się, ruminowanie oraz obsesje (MRO) w codziennej pracy klinicznej.

Cele dydaktyczne szkolenia

  • Uprawomocnienie i znormalizowanie procesów MRO.
  • Zrozumienie ewolucyjnego celu zamartwiania się.
  • Wykorzystanie metafor do pokazania niewykonalności obecnych procesów poznawczych.
  • Przezwyciężanie oporu przed zmianą i dyskomfortu emocjonalnego.
  • Praktyczne zastosowanie technik takich jak „zanurzanie się i wychodzenie ze strumienia” lub „odhaczanie myśli”.
  • Dostosowanie technik CBT (np. czas na zamartwianie się) do spójności z modelem ACT.

O prowadzącym – Russ Harris

Lekarz, psychoterapeuta, life coach. Russ Harris to światowej sławy trener ACT, autor bestsellerów „Zrozumieć ACT” oraz „Pułapka szczęścia” (sprzedanej w ponad 600 000 egzemplarzy). Jego unikalny styl nauczania opiera się na trzech wartościach: prostocie, jasności i dobrej zabawie.

Udział w webinarze i zapisy

Koszt udziału: 220 zł

Zniżki: 200 zł/osobę przy zapisie grupowym (min. 2 osoby).

Jak się zapisać? Dokonaj przelewu o tytule RUSS3 i wyślij zgłoszenie na adres: bkleszcz.act@gmail.com.

Dane do przelewu:
Inteligo 50 10205558 1111168586100067
Bartosz Kleszcz Psychoterapia i Szkolenia
Aleja Zwycięstwa 31/8, 41-200 Sosnowiec

Materiały i szkolenia na żądanie

Ciekawe artykuły Russa Harrisa:

Darmowe materiały edukacyjne (PDF):

Czym jest aktywacja zachowania?

Skuteczna aktywacja zachowania to sprawdzone podejście psychologiczne, które polega na świadomym angażowaniu się w określone działania w celu poprawy nastroju i samopoczucia.

Czym jest aktywacja zachowania?

Autor | Źródło
Tłumaczenie Bartosz Kleszcz

Aktywacja zachowania to podejście do zdrowia psychicznego, które polega na stosowaniu przez osobę zachowań wpływających na jej stan emocjonalny. Jest ona często częścią terapii poznawczo-behawioralnej (CBT), ale może też być samodzielną metodą leczenia.

Większość badań nad aktywacją zachowania koncentrowała się na jej wpływie na depresję. Wynika to z faktu, że osoby cierpiące na depresję często tracą zainteresowanie czynnościami, które wcześniej sprawiały im przyjemność, lub nie znajdują już przyjemności w swoich pasjach.

Utrata zainteresowania hobby może nasilać objawy depresji, zwłaszcza jeśli osoba przestaje wykonywać czynności, które miały dla niej znaczenie, pomagały jej utrzymać więzi społeczne lub wzmacniały poczucie własnej wartości. Aby temu zapobiec, aktywacja zachowania zachęca ludzi do podejmowania „zachowań antydepresyjnych”.

W tym artykule omówiono, czym jest aktywacja zachowania, jak działa, jaka jest jej skuteczność i jak można ją stosować w praktyce.

Jak działa aktywacja zachowania?

Aktywacja behawioralna ma swoje korzenie w behawioryzmie. Jest to dziedzina psychologii, która skupia się na tym, w jaki sposób środowisko, w którym żyjemy, kształtuje nasze działania, a tym samym zdrowie psychiczne.

Idea aktywacji zachowania polega na tym, że poprzez celowe praktykowanie pewnych zachowań, ludzie mogą „aktywować” pozytywny stan emocjonalny. Na przykład, angażowanie się w satysfakcjonujące lub zdrowe działania może sprawić, że ktoś poczuje się dobrze, a wtedy będzie bardziej skłonny do dalszego uczestnictwa w tych działaniach.

Jednak zgodnie z tą koncepcją prawdziwa jest również odwrotna zależność. Zaangażowanie się w zachowania, które sprawiają, że ktoś czuje się źle, może wywołać nieprzyjemne uczucia, co napędza błędne koło. Im gorzej czuje się dana osoba, tym mniej prawdopodobne jest, że będzie się angażować w zachowania, które przyniosą jej korzyść.

Niektórzy terapeuci zalecają aktywację behawioralną w przypadku depresji, ponieważ objawy tej choroby utrudniają angażowanie się w przyjemne lub znaczące działania. Niektórzy zalecają ją także w przypadku nadużywania substancji psychoaktywnych jako sposób na zastąpienie nałogu zdrowszym zachowaniem.

Przykłady aktywacji zachowania

Działania, które sprawiają, że ludzie czują się dobrze, różnią się w zależności od osoby, ale poniżej podajemy kilka przykładów, w jaki sposób można wykorzystać aktywację behawioralną.

Zwiększanie przyjemności i znaczenia

Jednym z głównych sposobów aktywacji behawioralnej jest zwiększanie przyjemności i nadawanie znaczenia.

Na przykład osoba, która zazwyczaj uwielbia uprawiać ogród, może mieć problemy z motywacją, kiedy ma epizod depresyjny. Może to oznaczać całkowite zaprzestanie uprawiania ogrodu. Może to wzmocnić poczucie beznadziejności sytuacji lub pozbawić ją czynności, która sprawia, że czuje się dobrze we własnej skórze.

Jeśli jednak spróbują wykonywać niewielką ilość prac ogrodowych każdego dnia, pokażą sobie, że są w stanie to zrobić. Może to poprawić ich nastrój, utrzymać aktywność fizyczną i przypomnieć im o rzeczach, które cenią.

Zastępowanie nieprzydatnych zachowań

Innym sposobem wykorzystania aktywacji behawioralnej jest zastąpienie niepożądanego zachowania korzystnym.

Na przykład, jeśli ktoś zauważy, że w sytuacjach stresowych często pije alkohol, ale w ostatecznym rozrachunku czuje się przez to jeszcze gorzej, może chcieć zastąpić go innym przyjemnym i łagodzącym stres nawykiem, na przykład kreatywnym hobby.

Takie postępowanie wywołuje pozytywne uczucia, dzięki czemu łatwiej jest unikać alkoholu, gdy dana osoba następnym razem poczuje się zestresowana. Pomaga to także w skuteczniejszym radzeniu sobie ze stresem, bez skutków ubocznych alkoholu.

Poprawa relacji z innymi

Przeżywanie bolesnych emocji może utrudnić kontakt z bliskimi lub uczestnictwo w życiu społecznym. To z kolei może powodować wycofanie lub izolację. Może to nasilać depresję, powodować samotność lub oznaczać, że dana osoba ma mniejsze wsparcie społeczne.

Osoba, która ma trudności z nawiązywaniem kontaktów towarzyskich, może spróbować zorganizować cotygodniowy wieczór filmowy, regularne spotkania z przyjaciółmi lub spędzanie czasu z dzieckiem, aby temu zapobiec. Nawet jeśli dana osoba nie ma ochoty na spotkania towarzyskie, angażowanie się w te działania może ostatecznie zapewnić jej poczucie więzi, komfortu lub zabawy.

Czy aktywacja zachowania pomaga w zachowaniu zdrowia psychicznego?

W kilku badaniach uzyskano obiecujące wyniki związane z aktywacją zachowania. W kolejnych akapitach omówiono je bardziej szczegółowo.

Depresja

W jednym z badań z 2019 roku obserwowano starszych dorosłych z depresją, którzy uczestniczyli w modelu leczenia zwanym „Engage”, obejmującym aktywację zachowania. Uczestnicy wykonywali zajęcia w samotności, zajęcia z jedną osobą lub grupowe zajęcia społeczne.

Te nagradzające zajęcia poprawiły objawy depresji. Jednak grupa, w której wykonywano ćwiczenia z jedną osobą, wykazała największą poprawę, co może sugerować, że więzi społeczne są ważnym czynnikiem.

Zaprzestanie palenia

W badaniu Trusted Source z 2019 r. obserwowano osoby rzucające palenie. Badacze porównali 275 osób, które uczestniczyły w samej CBT lub CBT z aktywacją behawioralną.

Obie grupy odniosły pewien sukces w rzucaniu palenia. Jednak po 12 miesiącach grupa stosująca aktywację zachowania miała lepsze rezultaty – 30% uczestników rzuciło palenie (w porównaniu z 18% w grupie stosującej samą CBT).

Nadużywanie substancji

W badaniu z losowym doborem do próby z 2018 r. przeprowadzonym przez Trusted Source stwierdzono, że aktywacja zachowania była użytecznym narzędziem pomagającym osobom z historią nadużywania substancji powstrzymać się od używania narkotyków po wstępnej fazie leczenia.

Badacze przeprowadzili to badanie w ośrodku stacjonarnym z udziałem 263 uczestników, z których wielu było objętych terapią nakazaną sądowo.

Jak praktykować aktywację zachowania?

  • Zauważ, jak zachowanie wpływa na emocje: Osoby mogą chcieć prowadzić dziennik, aby porównywać zachowania, które sprawiały, że czuły się dobrze, z zachowaniami, które sprawiały, że czuły się źle.
  • Ustal, które zachowania powinny pojawiać się częściej: Wybierz jedno lub dwa zachowania i ustal konkretny, osiągalny cel, aby częściej je praktykować. Na przykład osoba, która ma trudności ze wstawaniem z łóżka, może zobowiązać się do zakładania codziennie rano stroju, w którym czuje się dobrze, nawet jeśli nigdzie nie wychodzi.
  • Minimalizuj lub zastępuj niepokojące zachowania: Podejście to można także wykorzystać do ograniczenia zachowań, które sprawiają, że czują się źle. Może to na przykład polegać na ograniczeniu czasu spędzanego na portalach społecznościowych lub zastąpieniu go rozmowami telefonicznymi z przyjaciółmi.
  • Monitoruj postępy: W trakcie całego procesu należy śledzić, jak zmiany w zachowaniu wpływają na uczucia. Osoba może zauważyć, że z czasem łatwiej jest jej wykonywać inne czynności, które są dla niej korzystne. Jeśli nie, być może będzie chciała zmienić swoje podejście.

Pomysły na aktywację zachowania

Jeśli ktoś nie jest pewien, na jakich zachowaniach powinien się skupić, pomocne może być zastanowienie się nad swoimi wartościami, tym, co sprawia mu przyjemność i co daje mu poczucie mistrzostwa.

Wartości to rzeczy, które mają dla danej osoby największe znaczenie. Mogą one kierować tym, jak dana osoba żyje lub jak chciałaby żyć.

Odkrycie tych wartości może wymagać czasu i refleksji. Warto zadać sobie pytanie:

  • Co jest dla mnie najważniejsze w życiu?
  • Jak chciałbym żyć, gdyby nic mnie nie powstrzymywało?
  • Na kim się wzoruję? Jakie cechy posiadają te osoby?

Kiedy ktoś zrozumie swoje wartości, może określić zachowania, które pomogą mu w ich realizacji. Poniższa tabela zawiera kilka przykładów.

Wartość Zachowanie
rodzina
  • spędzanie czasu z rodziną
  • utrzymywanie zdrowej komunikacji
  • odgrywanie aktywnej roli w rodzicielstwie
relacje społeczne
  • kończenie szkodliwych relacji
  • utrzymywanie zdrowych granic
  • poznawanie nowych ludzi
społeczność i sprawy społeczne
  • uczestnictwo w wydarzeniach społecznych
  • pomaganie ludziom w potrzebie
  • wolontariat

W życiu liczą się także przyjemności. Do zachowań przyjemnych zalicza się wszystko, co sprawia danej osobie przyjemność dla niej samej, np. hobby, zainteresowania i zabawa. Mogą to być także spotkania towarzyskie lub doświadczenia zmysłowe.

Niektóre pomysły to m.in.:

  • zajęcia relaksacyjne, takie jak kąpiele, masaże lub spacery na łonie natury
  • uważne gotowanie i smakowanie
  • sport i gry
  • projekty twórcze, takie jak malowanie, prace ręczne lub muzyka.

Poczucie kompetencji rodzi się z kolei z działań, które dają poczucie spełnienia. Przykłady takich działań to m.in.:

  • rozpoczęcie pracy nad interesującą książką
  • uczenie się lub ćwiczenie jakiejś umiejętności
  • uczestnictwo w szkoleniu w miejscu pracy
  • wolontariat

Czy aktywacja zachowania ma ograniczenia?

Aktywacja zachowania może być bardzo użytecznym narzędziem, ale ma pewne ograniczenia. Nie oznacza to, że nie pomoże, ale oznacza to, że u niektórych osób może okazać się, że najlepiej działa w połączeniu z innymi metodami.

Koncentracja na zewnętrznym zachowaniu

Sama aktywacja zachowania koncentruje się tylko na zachowaniu i nastroju, a nie na sposobie myślenia. Może przerywać negatywne wzorce myślenia w trakcie ich powstawania, ale nie próbuje pomóc w ich oduczeniu się.

W przypadku osób z zaburzeniami psychicznymi, na które wpływają ich myśli, może to nie wystarczyć do osiągnięcia długotrwałej zmiany. Z tego powodu aktywacja zachowania jest często częścią CBT, która koncentruje się na tym, jak myśli, uczucia i zachowania są ze sobą powiązane.

Luki w badaniach

Kolejną wadą jest to, że w większości badań nad aktywacją zachowania oceniano jedynie to, czy działa, a nie porównywano jej z innymi metodami leczenia. Z tego powodu nie jest jasne, czy jest ona bardziej czy mniej skuteczna niż inne metody leczenia.

W jednym z systematycznych przeglądów dotychczasowych badań z 2021 roku stwierdzono, że w wielu wcześniejszych badaniach nie udało się ustalić związku przyczynowego między aktywacją behawioralną a poprawą objawów.

Brak uwzględnienia innych czynników

Do depresji może przyczynić się wiele czynników. Chociaż niektóre osoby mogą dobrze reagować na same zmiany w zachowaniu, inne mogą potrzebować różnych metod leczenia.

Na przykład, jeśli ktoś cierpi na depresję po traumatycznym wydarzeniu, może skorzystać z połączenia aktywacji zachowania w celu zmniejszenia codziennych objawów i terapii traumy, która pomoże mu przetworzyć to, co się stało.

Na zaburzenia nastroju mogą mieć wpływ relacje z innymi ludźmi, zdrowie fizyczne, środowisko i przyjmowane leki. Jeśli sama aktywacja zachowania nie pomaga w radzeniu sobie z objawami, należy pamiętać, że nie jest to jedyne podejście.

Specjalista zdrowia psychicznego może być w stanie, we współpracy z zespołem medycznym, leczyć zaburzenia w sposób bardziej holistyczny.

Podsumowanie

Aktywacja zachowania to podejście do zdrowia psychicznego, które koncentruje się na wykorzystaniu zachowań do „aktywowania” przyjemnych emocji. Idea jest taka, że stawiając działanie na pierwszym miejscu, osoba nie musi czekać, aby poczuć się zmotywowana, ale nadal może czerpać korzyści z działania, które wpływa na jej samopoczucie.

Badania sugerują, że aktywacja behawioralna może pomóc osobom cierpiącym na depresję i uzależnionym. Jest to przystępny sposób dbania o siebie, ponieważ ludzie mogą stosować aktywację zachowania w codziennym życiu. Należy jednak pamiętać, że niektóre osoby mogą potrzebować wielu rodzajów wsparcia zdrowia psychicznego.

Weź udział w szkoleniu „Aktywacja zachowania w leczeniu osób z depresją”

Szkolenie prowadzi prof. Sona Dimidjian, światowej klasy terapeutka i naukowiec, współautorka podręcznika z protokołem aktywacji behawioralnej (behavioral activation) dla osób z depresją oraz licznych, innych książek oraz badań naukowych na temat BA.

VI Konferencja Online Trzeciej Fali

VI Konferencja Online Trzeciej Fali Terapii Behawioralnych

Uczę się ACT zaprasza serdecznie do udziału. VI Konferencja Online Trzeciej Fali Terapii Behawioralnych odbędzie się 26 i 27 listopada (oraz jeszcze w co najmniej jednym dniu w listopadzie – będzie to ustalone wkrótce). Udział w konferencji jest darmowy, a wszystkie wykłady będą nagrane i udostępnione na YouTube. Dotychczasowa playlista z kilkudziesięcioma wykładami dostępna jest tutaj.

Organizowana jest zgodnie z wartościami dzielenia się wiedzą i popularyzacji behawioralnego, naukowego podejścia do zdrowia psychicznego. Oferujemy różnorodną wiedzę związaną z popularnymi nurtami trzeciej fali i szerokim zakresem tematycznym. Kierowany jest do specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym na co dzień – psychologów, psychoteraputów, psychiatrów, coachów oraz studentów tych dziedzin, a także osób zainteresowanych współczesną psychoterapią behawioralną.

Dołącz do wydarzenia na FB.

Zasady udziału

W imię prostoty oraz z powodu braku szacunku dla biurokracji nie prowadzimy wcześniejszego rejestrowania się na bierny udział. Kilka dni przed konferencją udostępniony na stronie będzie link do aplikacji Zoom (działa na wielu popularnych platformach), przez który w dniu wydarzenia będzie można się zalogować bezpośrednio na wykłady. W dniu konferencji administrator będzie wpuszczał osoby ok. 10 minut przed rozpoczęciem. Limit połączeń w jednym momencie to 100. Czasami ilość chętnych dobija do granicy oferowanej przez Zoom, więc w przypadku niedostania się wszystkie wykłady będą nagrywane i udostępniane stopniowo na kanale YouTube.

Link do udziału: będzie podany bliżej terminu wydarzenia.

Plan konferencji (w przygotowaniu)

Wielkie podziękowania dla prelegentów, którzy zgodzili się podzielić swoją wiedzą.

25 listopada 2022

(plan w przygotowaniu)

26 listopada 2022

(plan w przygotowaniu)

Nagrania wykładów

Nagrania będą stopniowo udostępniane na kanale Uczę się ACT na YouTube.

Oto link do youtubowej playlisty z dotychczasowych wykładów i warsztatów.

Prelegenci

Bartosz Kleszcz

Bartosz Kleszcz

Miałem szczęście należeć do grupy osób wprowadzających ACT do Polski. Aktualnie pracuję jako psychoterapeuta online, prowadzę badania naukowe związane z ACT, superwizuję w paradygmacie behawioralnym, szkolę i organizuję szkolenia związane z trzecią falą psychoterapii behawioralnej, organizuję konferencje online poświęcone terapiom z tego nurtu. Prowadzę serwis Uczę się ACT, na którym właśnie się znajdujesz, który zawiera liczne materiały pomocne specjalistom zdrowia psychicznego stawiać pewne kroki w pracy z cierpieniem psychicznym.

Pełniejsze bio na stronie. 🙂

Kontekstualne rozumienie narcyzmu, czyli jak przeżyć jako narcystyczny szkoleniowiec

Opis i wpływ narcystycznych cech rzadko był opisywany w ramach społeczności skupionej wokół kontekstualnych nauk behawioralnych, zwłaszcza z perspektywy osoby posiadającej te cechy. Podczas tej lektury opiszę częste narcystyczne tendencje, uprawomocnię je i dam kilka rad, jak nawigować przez nie w możliwie pomocny sposób w kontekście pracy jako osoba szkoląca innych.

Elżbieta Fidler

Elżbieta Fidler

Jestem psychologiem i psychoterapeutą. Podstawowo pracuję w nurcie psychodynamicznym, aktualnie szkolę się również w zakresie terapii ACT. Prowadzę psychoterapię indywidualną, grupową i par. W swojej pracy stawiam na autentyczny i głęboki kontakt oraz staram się integrować różne sposoby myślenia o człowieku i jego problemach. Ukończyłam profilaktykę społeczną i resocjalizację na Uniwersytecie Warszawskim, psychologię na Uniwersytecie SWPS, całościowe czteroletnie szkolenie w zakresie psychoterapii w Laboratorium Psychoedukacji, dwuletnią Szkołę Psychoterapii Grupowej oraz szkolenie w zakresie terapii par. Posiadam kilkunastoletnie doświadczenie w obszarze pomagania, zdobyte zarówno w placówkach publicznych, jak i w prywatnym gabinecie. Prowadzę prywatną praktykę w Centrum Psychoterapii Prosta w Warszawie – prostapsychoterapia.pl.

Porównanie podejścia psychodynamicznego i terapii ACT: perspektywa teoretyczna i praktyka terapeutyczna

Celem prezentacji jest analiza zagadnienia integracji podejścia psychodynamicznego z terapią akceptacji i zaangażowania ACT. Wydaje się, że łączenie ww. podejść w zakresie konceptualizacji przypadku i podejmowanych interwencji terapeutycznych może skutkować zwiększeniem efektywności w pracy z klientem i stanowić istotne wsparcie w trudnych momentach terapii. Może być również użyteczne w pracy z adolescentami i pacjentami prezentującymi duże nasilenie objawów psychopatologicznych. W prezentacji skupiam się na porównaniu podstawowych pojęć wywołdzących się z nurtu psychodynamicznego oraz terapii ACT, jak również przedstawiam przykłady mające źródło w praktyce psychoterapeutycznej.

dr Marcin Domurat

dr Marcin Domurat

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

dr Lidia Baran

dr Lidia Baran

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Beata Nowaczyk-Człapa

Beata Nowaczyk-Człapa

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Barbara Kossakowska

Barbara Kossakowska

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Joanna Michałowska

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Maria Kaczorowska

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Julia Bilarzewska

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Magdalena Widłak

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Magdalena Lasak

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Hubert Czupała

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Joanna Wrześniowska

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Natalia Liszewska

Bio wkrótce. Tytuł wystąpienia wkrótce.

Patronat nad konferencją

Uczę się ACT behawioralnie.pl Trzecia fala ACBS Polska Centrum Psychoterapii Prosta

Zrozumieć narcyzm. Wskazówki i techniki

Zrozumieć narcyzm. Wskazówki oraz techniki rozpoznawania i radzenia sobie z narcystycznymi klientami

Autor Wendy Behary | Źródło
Polska wersja Bartosz Kleszcz

Wendy Behary

Wendy Behary

„Wydają się być dobrze zorganizowani i pewni siebie, czasami z cukierkowym poczuciem humoru”, mówi Behary, ostrzegając, że mogą również „szybko rzucić Ci kłody pod nogi, sprowadzając cię do znudzenia, płaczu, strachu lub obrzydzenia bez chwili zająknięcia”.

Cechy narcyza

  • Pochłonięty sobą. Zachowuje się tak, jakby wszystko kręciło się wokół niego lub niej.
  • Uprawniony. Ustala zasady, łamie zasady.
  • Poniżający. Poniża cię, znęca się nad tobą.
  • Wymagający. żąda wszystkiego, czego chce.
  • Nieufny. Podejrzewa twoje motywy, gdy jesteś dla niego miły.
  • Perfekcjonista. Sztywno wyznacza wysokie standardy – po swojemu lub nie po swojemu.
  • Snobistyczny. Uważa, że jest lepszy od ciebie i innych, łatwo się nudzi.
  • Szukający aprobaty. Pragnie ciągłych pochwał i uznania.
  • Brak empatii. Nie jest zainteresowany zrozumieniem twoich wewnętrznych doświadczeń lub nie jest w stanie tego zrobić.
  • Brak skruchy. Nie potrafi zaoferować szczerych przeprosin.
  • Kompulsywny. Jest nadmiernie pochłonięty szczegółami i drobiazgami.
  • Uzależniony. Nie potrafi porzucić złych nawyków; używa ich do samouspokojenia się.
  • Emocjonalnie oderwany. Nie dopuszcza do głosu uczuć.

Proste wskazówki dla terapeutów

Poruszanie się w obszarze narcyzmu i utrzymywanie tempa terapii

Większość narcystycznych klientów niechętnie zgodzi się na podjęcie terapii. Zadzieje się tak głównie, gdy jakaś ważna osoba w ich życiu grozi, że ich opuści, lub jeśli ktoś zagraża ich komfortowi, reputacji lub statusowi w obliczu jej nie podjęcia.

Relatywnie do tego, jak bardzo narcyz jest narażony na „poważne” konsekwencje, pomaga to w określaniu możliwości utrzymania motywacji i zgodności niezbędnej do osiągnięcia efektywnego wyniku terapii. Dodatkowo, terapeuta musi kultywować silną więź z tym klientem, ponieważ osoby narcystyczne są bardziej podatne na rezygnowanie z udziału w procesie terapeutycznym w stanie hiper-autonomii, znajomości swoich uprawnień i samouwielbienia. Terapeuta musi być wystarczająco stanowczy, aby pokazać się jako „prawdziwa” osoba, a nie tylko ekspert, aby ominąć tryby cynicznego, poszukującego aprobaty, czarującego, wyzywająco unikającego i twardego gościa. Terapeuta angażuje się w rolę (ograniczonego) powtórnego rodzica dla wrażliwej części klienta – tej nienaturalnej, ukrytej za „maskami”.

Utrzymuj energię na wysokim poziomie

Relacja terapeutyczna staje się mikrokosmosem dla relacji narcyza w świecie rzeczywistym. Jest to również platforma do tworzenia korygujących doświadczeń emocjonalnych bez dewaluowania często bardzo wrażliwej osoby. Terapeuta wykorzystuje doświadczenia z chwili na chwilę, aby konsekwentnie wskazywać na istotne możliwości straty i przewidywalne konsekwencje, jeśli klient odmówi wykonania pracy emocjonalnej, wzmacniając w ten sposób proces zmiany.

Utrzymuj solidne więzi

Użycie plików audio może pomóc wzmocnić internalizację reakcji zdrowego dorosłego w warunkach wyzwalających silne emocje, jednocześnie działając jako obiekt pośredniczacy pomiędzy sesjami. Zapewnia to żywe przywiązanie do relacji terapeutycznej i utrzymuje klienta w kontakcie z istotnymi celami terapii – celami, które często pojawiają się w obszarze interpersonalnych rozłamów z bliskimi i innymi osobami. Nagranie (na oczach klienta) przypomnień, pochwał, ćwiczeń do pracy domowej itp., które klient może odsłuchiwać przez cały tydzień, pomiędzy sesjami, zajmuje tylko kilka minut.

Utrzymuj stabilną „autentyczność” w pokoju terapeutycznym

Jako terapeuci jesteśmy przyzwyczajeni do ciągłego śledzenia literatury i własnych metod pracy. Praca z osobami narcystycznymi może być jednym z najtrudniejszych wyzwań, z jakimi mamy do czynienia w naszej profesji. Potrafią oni naciskać na nas jak prawie żaden inny klient. Oto kilka sugestii, jak stać się bardziej wytrzymałym, wiarygodnym i wrażliwym na potrzeby tych niesfornych typów:

  • Rozpocznij autoterapię w ramach superwizji lub psychoterapii.
  • Zaangażuj się w ciągłą edukację na temat narcyzmu i kruchego świata, który kryje się pod fasadami.
  • Rozważ wykorzystywanie ich zdjęć z dzieciństwa, aby pomóc ci zachować pogląd na narcyza jako osoby wrażliwej w swojej istocie, jednocześnie empatycznie konfrontując się z nim.

Weź udział w szkoleniu Wendy Behary

Szesnastogodzinne szkolenie Terapia schematów w narcyzmie – zapraszam do udziału!